Drzewa – największe życiodajne rośliny Ziemi. Wycinane są w kilka minut, choć muszą rosnąć kilkadziesiąt lat. Są kraje, gdzie świadomość ekologiczna już dawno osiagnęła wysoki poziom. Niestety, u nas ochrona przyrody to bardzo często jedynie hasło marketingowe, chwyt reklamowy albo slogan przedwyborczy... Kiedy zrozumiemy, że dbałość o środowisko, kóre nas otacza, jest jedyną naszą szansą i najlepszą inwestycją na przyszłość?
Z coraz bardziej zatłoczonych miast ludzie powracają do natury. Chcą mieszkać w pobliżu lasu, w otoczeniu zieleni. Jeszcze kilkanaście lat temu miejscowość Czarny Las, położona w gmnie Grodzisk Maz., kojarzyła się z oazą spokoju, ciszy i takim miejscem na ziemi, w którym marzy się zamieszkać. Obszar Czarnego Lasu jest też jeszcze ostoją rzadkich i chronionych gatunków zwierząt i roślin. Ten cud przyrody tworzą stanowiska lęgowe myszołowów, jastrzębi, bocianów; unikatowe gatunki lilii i storczyków, rosnących tylko na podmokłym, torfowym podłożu. Ale najcenniejszym skarbem Czarnego Lasu są lasy olchowe, nazywane przez tubylców czarnymi drzewami, kóre dały nazwę tej okolicy.
Kilkanaście lat temu wojewoda mazowiecki i Ministerstwo Ochrony Środowiska nadały tym terenom status obszarów przyrodniczo chronionych. Czy lokalne władze szanują i respektują dziś to postanowienie? Jedno jest pewne - Czarny Las w ciągu kilku ostatnich lat pokrył się siecią dróg dojazdowych do powstających nieustannie osiedli ludzkich, a jego bujny drzewostan wyraźnie się przerzedził.
Plany miejscowego zagospodarowania a rzeczywistość
Oczywiście nie wszystkie budowlane inwestycje w Czarnym Lesie ingerują drastycznie w naturę. Ostatnie jednak wywołują wiele dyskusji i sprzeciw mieszkańców tej miejscowości, bo za inwestycjami tymi idą zupełnie nieprzemyślane decyzje.
Kilka lat temu poszedł pod topór unikalny las olchowy. Na jego miejscu stoi dziś osiedle poczwórnych segmentów, zwanych przez okolicznych mieszkańców czworakami lub kaszarami. Plany zagospodarowania miejscowego dla Czarnego Lasu pokazują jednoznacznie, że przez pewien obszar miejscowości przebiega droga. Na razie jeszcze wirtualna, ale z planu wiadomo już, że będzie to ul. Cedrowa. Aby zaistaniała w rzeczywistości, trzeba wyciąć około tysiąc olch i innych drzew. Na planie jednak nie uwględniono najważniejszego elementu terenu – lasu, który rośnie tu od lat. Ciekawe dlaczego?
To jednak nie koniec. Trwa właśnie zakładanie kanalizacji
wzdłuż zamieszkanej ul. Cisowej, a w planach jest jej poszerzenie. Siłą rzeczy więc kolejne stare, pomnikowe drzewa muszą pójść pod topór, by skromna do tej pory uliczka stała się szeroką na 15 m aleją. Ze względu na podmokły charakter terenu (torfowiska i bagna) woda podskórna stoi tu na głębokości 2 m. Nic nie daje kładzenie rur kanalizacyjnych na głębokości około 4 m, co właśnie próbuje się robić. Specjaliści twierdzą, że w takich przypadkach często prowadzi się kanalizację naziemną lub też kładzie się ją na głębokości kilkudziesięciu metrów – takie rozwiązanie wydaje się jednak w tym przypadku mało realne. Na razie nikt nie ma pomysłu, jak rozwiązać ten problem. Czy ktoś jednak zbadał geologicznie te tereny, zanim zapadła decyzja o budowie niezbędnej kanalizacji?
Najnowszy plan pokazuje także, że tereny od dawna niezalesione i w poprzednich planach przeznaczane pod zabudowę, sklasyfikowano teraz jako nieużytki bez prawa do zabudowy. Wolno natomiast, według nowego planu, stawiać osiedla mieszkaniowe tam, gdzie rosną stare lasy.
Porównując plan miejscowego zagospodarowania przestrzennego dla Czarnego Lasu z terenem, odnosi się wrażenie, że osoba, która go sporządzała, nigdy tu nie była i nie widziała tych terenów.
Kto na tym zarabia?
Popyt na dom, segment czy mieszkanie położone wśród zieleni, ale jednocześnie niedaleko dużej aglomeracji jest ogromny. Deweloperzy zrobią więc wszytsko, by sprostać oczekiwaniom potencjalnych klientów. Świadczą o tym liczne inwestycje budowlane, które w ostatnich latach realizowane są na terenie Czarnego Lasu, a na które władze gminy Grodzisk Maz. bardzo chętnie wydają pozwolenia.
Na stronie interenetowej www.gprc.pl można znaleźć ofertę i wizualizację kolejnego osiedla, które ma być w niedługim czasie budowane w Czarnym Lesie. Deweloper już sprzedaje tam wirtualne domy. Do tego osiedla właśnie prowadzi wirtualna jeszcze wspomniana ul. Cedrowa.
Inwestycje budowlane przeprowadzane w takim tempie i towarzystwie nieprzemyślanych decyzji, sparwiają, że hasła „obszar przyrodniczo chroniny” czy „rezerwat przyrody” stają się fikcją i brzmią jak kpina.
Dla deweloperów i decydentów tego typu działania przynoszą zawsze zysk finansowy. A jaką korzyść ma z tego „statusowo chroniona” przyroda? Żadnej.
Niedługo Czarny Las będzie przeludniony i przestanie być miejscem atrakcyjnym zarówno przyrodniczo jak i do zamieszkania. Unikalna przyroda zniknie. Ktoś na pewno bardzo się wzbogaci. I do dalej? Po nas choćby potop?
Niepotrzebne (?) drzewa pod topór
- To były tylko akacje, samosiejki, mało wartościowe drzewa. Udało nam się ocalić dęby. Oczywiście będą nowe nasadzenia. Walczyłam, aby zachować wszystkie drzewa. Nie udało się - mówi Maria Grabowska, wiceburmistrz Grodziska Maz. - Zwróciliśmy się z prośbą do właścicieli posesji usytuowanych wzdłuż tej drogi, aby zezwolili na położenie kanalizacji na ich terenach.Żaden z nich się nie zgodził. Mamy na to sto odmów na piśmie - dodaje.
- Nie ma mniej lub bardziej cennych drzew w kontekście walorów przyrodniczych - tak skomentował tę wypowiedź jeden z mieszkańców Czarnego Lasu.
O co chodzi? O wycinkę przydrożnych drzew na tarsie Janinów – Makówka. Dlaczego je wycięto? Budowa kanalizacji.
Czy można było uniknąć zbędnej wycinki? Między ściętymi pniami drzew (wiele z nich miało około 2 m w obwodzie), a jezdnią na pewnych odcinkach wyraźnie widać 2-4 m pas z istniejącym już rowem melioracyjnym. Czy nie dało się go wykorzystać, nie niszcząc natury?
Wiemy, że mieszkańcy protestowali przeciwko wycinaniu tych drzew. Wiemy też, że to nie wojewoda mazowiecki podjął ostatecznie decyzję ich wycinki. Zapadła ona na nieco niższym szczeblu. Jak wobec tego decyzje takie mają się do deklaracji i obietnic szczególnego dbania o środowisko naturalne, wygłaszanych przez lokalne władze przy okazji spotkań z mieszkańcami gminy?
Są dobre wzorce
Gdybyśmy żyli w Skandynawii, taki gwałt na przyrodzie byłby niemożliwy. Żaden urząd nie ośmieliłby się podjąć decyzji tak niekorzystnej dla natury. I nie tylko dlatego, że nie pozwoliłoby na to prawo. Tam dbałość o przyrodę, od której stanu zależy jakość życia przyszłych pokoleń, jest po prostu wpisana od lat w edukację i kulturę życia. U nas brakuje tej wyobraźni przede wszystkim tym, którzy podejmują ważne decyzje.
Mieszkańcy Makówki poczekają zapewne ze sto lat, nim obiecane nasadzenia osiągną rozmiary drzew właśnie ściętych (wtedy może już i kanalizacja będzie przeżytkiem), zaś mieszkańcy i drzewa w Czarnym Lesie czekają na wyrok. Jaki on będzie? Zobaczymy.
tekst: Elżbieta Tryburcy
fot.: Elżbieta Tryburcy i Teresa Barańska
I co pan na to panie Burmistrzu? Na te wszystkie komentarze w których sama prawda i tylko prawda? Jak zwykle się Pan nie wypowie na łamach opozycyjnej gazety? Lepiej się lansować w Bogorii??(I tej gadanej i tej papierowej?). Prawie na każdej stronce pan z brodą! Całuje dzieciątka, rozdaje nagrody, dziękuje i prosi..... Zupełnie jak Stalin! Wstyd. Totalny wstyd. Wracając do planów zagospodarowania... przepraszam, ale wszyscy jednak wiemy kto rządzi starostwem.... planami zagospodarowania i przestrzennego i miejscowego... Taka prawda panie burmistrzu. Może już dosyć tego? Jest takie jedno wyjście z takich sytuacji: dymisja. Ale Pan jest ponad to! Prawda? Kto Pana wreszcie zmusi do polemiki na łamach niezależnej prasy? NIKT. Wiemy i dziękujemy..... w myśl zasady BMW pan Burmistrz nie odpowie! Super. Lepiej zlikwidować archiwum na www.grodzisk.pl by nie było można śledzić "starych" obietnic pana Słońce! Jestem wdzięczny tylko szalenie, że pan burmistrz nie każe mówić do siebie przez "WY". O wybacz Majestacie!!!!! A plany zagospodarowania przestrzennego i miejscowego planuje się pod potencjalnych dewelpoerów? Wieść gminna niesie, że są tacy deweloperzy, którzy przestali kochać nasze Słońce Maowsza, a inni Go kochają miłością pierwszą. Jak to możliwe? Żeby nie uwielbiać naszego Tigera????? Szok!!!! Bo jak się ktoś śmiał przeciwstawić to podzielił los pani Firlej? - która ponoć sprzeciwiła się powstaniu Lidla? Kto nie wygodny to wont. Oto oblicze naszej władzy.
"Walczyłam, aby zachować wszystkie drzewa. Nie udało się" - mówi Maria Grabowska, wiceburmistrz Grodziska Maz.
Na litość boską, jeśli nie udało się Pani v-burmistrz, to kto w tej gminie rządzi?????
W tej Kochanej Gminie rządzi Pan Burmistrz.Pani Grabowska pracuje,wykonuje wszystkie polecenia,czasami okaże swoje niezadowolenie niższym rangą,zapyta co na to jej szef,tu pojątrzy,tam podpuści i tak to się kręci.
Pani Burmistrz prowadzi inwestycje kanalizacji, to na jej wniosek były wycinane drzewa. Dla Pani Burmistrz kanalizacja przede wszystkim. Niech nie opowiada, ze walczyła o drzewa, bo to ona chce jak najszybciej zakończyć tę inwestycje. Inaczej europejskie pieniązki uciekną. A opóźnienie to z czyjeje winy ? Kto dał projektantowi stare mapy? Kto nie dba o ich aktualnienie? Komu pod różne potrzeby łatwiej manewrować terenami wg starych map ?
W tekscie tym poruszono kilka waznych kwestii.
1.
W Grodzisku plany robi sie na pustych mapach. Papier przyjmie wszystko.Tak wiec na mapach brak jest lasow, drzew itd. Jak ich nie ma na mapach to pozniej developer wycina co chce bo i tak ich nie bylo. Dzieje sie tak przy pelnej akceptacji Burmistrza. Organizacje pozarzadowe oraz niektore spolecznosci lokalne apelowaly do Burmistrza o wprowadzenie obowiazku inwentaryzacji drzew na gruntach przeznaczanych pod zabudowe. Skutkow brak.
2.
Firma projektujaca kanalizacje w Czarnym Lesie dostala z Gminy mapy na ktorych nie bylo ponad 50% domow i to tych wybudowanych nawet kilkadziesiat lat temu. Projektant musial zrobic samemu inwentaryzacje.
Wykonawca nie dostal informacji geologicznych. Pierwsze proby osadzania studzienek kanalizacyjnych spelzly na niczym. Wypompowywano wode przez 7 dob bez przerwy i nie udalo sie posadowic chocby jednej studzienki. Ciekawe kto za to zaplaci i kto podjal decyzje o poczatku prac wczesna wiosna kiedy poziom wod gruntowych jest najwyzszy.
3.
Drzewa na ul. Chelmonskiego skazal na zaglade Pan Burmistrz Benedykcinski pomimo sprzeciwu wydzialu ochrony srodowiska UM.
Gdyby przyjac logike Pana Burmistrza to do budowy metra w Warszawie wyburzano by domy. Wiwat kompetencje!!! Nie ma to jak wlasciwi ludzie na wlasciwych stanowiskach.
4.
Co do dzialalnosci developerskiej w Czanym Lesie to od poczatku wyglada ona nieciekawie przy CALKOWIETJ BIERNOSCI BURMISTRZA!!!
Developer pozyskuje piach i zwir z nielegalnych wyrobisk, pozniej do tych wyrobisk wrzuca sie wszystkie smiecie pobudowlane i zasypuje.
Stempli budowlanych sie nie kupuje tylko wycina sie cienkie drzewa w pobliskich laskach.
Stowarzyszenia ekologiczne doprowadzily do wizytacji developera przez komisje miejska i powiatowa d/s ochrony srodowiska. "Zapewne przez przypadek" dzien wczesniej developer zasypal wszystkie nielegalne wyrobiska i skladowiska smieci w ziemi.
5.
Co do projektu planu miejscowego w Czarnym Lesie jest to klasyczny przyklad planu zrobionego na zamowienie. Widac tam wyraznie jak zapisy ochrony przyrody dotycza tylko mieszkancow ale juz nie developerow (inne normy zabudowy, inne strefy ochronne - np 5 m zamiast 30 od ciekow wodnych jak dla wsystkich) itd, itd.
Reasumujac. Ochrona przyrody w Grodzisku nie istnieje. Jestesmy rzeczywiscie w Mazowieckiem gmina o najnizszej lesisitosci. Jeszcze troche rzadow obecnej ekipy a na pewno Grodzisk Mazowiecki bedzie liderem w niszczeniu srodowiska naturalnego.
Ale to wszystko nie jest wazne. Przeciez niedlugo otwarcie Domu Kultury, bedzie telewizja a moze i Doda zaspiewa.
Z góry zastrzegam, że nie zamierzam wdawać się w ekologiczne dywagacje związane z tym tekstem. Pragnę zaś zwrócić uwagę na to, że z prawie każdego publikowanego w Obiektywie artykułu wynika, że autorzy tego portalu (w tym przypadku autorka) w ogóle nie myślą nad tym co piszą. W powyższym tekście można np. przeczytać, że w takich przypadkach kanalizację prowadzi się na głębokości kilkudziesięciu metrów. Kilkadziesiąt to jest minimum trzydzieści, bo dwadzieścia to tylko parędziesiąt. Zważywszy, że mieszkanie w bloku ma 2,5 metra, to nawet po uwzględnieniu grubości stropów 30 metrów oznacza 10-cio kondygnacyjny budynek. Niech mi zatem autorka wskaże choćby jedno miejsce na świecie gdzie kanalizację ułożono w wykopie, który na wysokość mógłby pomieścić taki blok.
Mam watpliwości czy kogokolwiek w gminie to interesuje. Bo żeby to rozumieć to trzeba widzieć przyszłość miasta i gminy na wiele lat do przodu. Ja zgłaszałem wielokrotnie problem samowolnej wycinki kilku starych drzew przy ul. Wysokiej, ale okazało się, że to jest wyłącznie mój problem, a nie gminy. Myślę, że w Szwecji czy Norwegii to władze wiedziałyby jak zareagować. Ale do tego to trzeba mieć klasę i wizjonerskie spojrzenie.
Akurat wycinki drzew pod budowe czworakow nie bylo. Dowod: stare zdjecia satelitarne google. Co do nowej inwestycji firmy gprc i wycinki lasu pod dalsza czesc ulicy cedrowej to jest to faktycznie jawny zamach na przyrode
Wycinka pod czworaki byla- wycieto jednego dnia 68 duzych drzew - olszyna i brzozy!!! Jest na to dokumentacja fotograficzna, zgloszenie na policje, do Strazy Miejskiej. Bylo rowniez sledztwo policji w GM. "Sprawcow nie wykryto" pomimo, ze byli naoczni swiadkowie wycinki, ktorzy wymieniali z imienia i nazwiska sprawcow (pracownicy miejscowego developera, drewno ladowano w obecnosci dyrektora developera).
Trudno mieć ludziom za złe, że chcą mieszkać w lesie i trudno za złe mieć to deweloperom, ze chca tam budować. Normalne prawa rynku rządzą. Ale plan miejscowy Czarnego Lasu jest rzeczywiście kuriozalny. I tu zupełnie się zgodzę z autorką. Ktoś kto go sprządzał nie miał pojęcia jak wyglądają tereny. Ale to nie pierwsze absurdalne plany w tej gminie i nie tylko mieszkańcy Czarnego Lasu są delikatnie mówiąc zaniepokojeni beztroską pracowników grodziskiej geodezji.
Błedy ze studium zagospodarowania przestrzennego naszej gminy np. brak lasu w Czarnym Lesie mają jeden powod - niechlujstwo i brak aktualizacji map. Jak mozna planować na czymś, co jest sprzed 10 lat?Na mapie w innym miejscu brak zabudowan, rosnie ląka w postaci symboli. Co to za niefrasobliwosc!W innym miejscu lecą ulice po lesie. Powiat grodziski ma najmniej lasow na Mazowszu, to nam się zdaje że jst ich dużo.
Do pana ktory pisze że deweloper ma prawo. Deweloperzy i agencje nieruchomości stanowią państwo w państwie, najwyższa pora okielznać ich apetyty na najpiękniejsze tereny. Zarabiają krocie. Wytną resztki lasow pod jednakowe paskudne domki na malutkich dzialkach. Czy jest nad nimi jakaś kontrola??
tu jest dobre miejsce, powiedz coś o tym wiecej bez strachu.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41