Pasażerowie popularnej pod Warszawą kolejki WKD byli w ostatnich latach coraz bardziej rozgoryczeni. Z roku na rok w blisko 40-letnich rozklekotanych wagonach robiło się coraz tłoczniej. Od dłuższego czasu ludzie słyszeli zapowiedzi zakupu nowych pociągów, ale główny udziałowiec kolejki - samorząd Mazowsza - nie potrafił wywiązać się z tych obietnic. Ostatnio z powodu kryzysu i niższych wpływów do kasy województwa groziło kolejne opóźnienie.
W końcu urzędnicy wpadli na pomysł sfinansowania nowych pociągów. Wzorem stołecznego ratusza władze Mazowsza podpisały wieloletnie umowy z przewoźnikami. Spółka WKD dostała 15-letnią gwarancję dotacji ze strony województwa. Dzięki temu może zaciągnąć kredyty na nowe pociągi i remont torów.
-
Jeszcze w maju chcemy ogłosić przetarg na 14 nowoczesnych pociągów. Pierwszy z nich dojedzie pod koniec 2010 r., a reszta - do końca 2012 r. - zapowiedział wczoraj prezes WKD Grzegorz Dymecki. Dodatkowo spółka chce kupić sześć pociągów z tzw. szwajcarsko-polskiego programu współpracy. W latach 2010-15 ma być też przeprowadzony generalny remont torów.
Prezes Dymecki liczy, że w 2013 r. na najbardziej obleganym odcinku z Warszawy do Komorowa pociągi będą jeździć znacznie częściej - co pięć minut w godzinach szczytu (teraz kursują co kwadrans). Czas przejazdu na całej trasie do Grodziska Maz. ma się skrócić o osiem-dziesięć minut. Pierwsze większe prace remontowe zaczną się już w tym roku. W wakacje będzie modernizowany wiadukt WKD nad linią kolejową do Radomia. Szykują się ogromne utrudnienia. Składy będą kursować jednym torem co pół godziny.
Podobną umowę wieloletnią władze Mazowsza podpisały z największym przewoźnikiem w województwie - Koleje Mazowieckie też zapowiedziały spore inwestycje w tabor. Do 2015 r. spółka chce za 1,5 mld zł kupić m.in.: • 44 nowoczesne pociągi elektryczne, • 10 używanych składów elektrycznych, • 11 lub 22 wagony piętrowe, • 15 szynobusów elektrycznych na mniej oblegane trasy, np. z Radomia do Drzewicy czy z Ostrołęki do Tłuszcza, • 11 lokomotyw do istniejących składów piętrowych. Do 2011 r. Koleje Mazowieckie chcą też gruntownie zmodernizować istniejące pociągi elektryczne.
Już 1 czerwca po kilkunastu latach przerwy zostaną reaktywowane kursy pociągów do Góry Kalwarii. Codziennie z Warszawy będą jeździć po cztery składy w tę i z powrotem. Rozkład został jednak przygotowany w pośpiechu i efekcie powstały połączenia dla dojeżdżających do pracy lub szkoły bardzo wcześnie rano - na godz. 7 lub 8. Grzegorz Kuciński z Kolei Mazowieckich powiedział, że na pociągi o dogodniejszych porach będzie można liczyć dopiero od grudnia, gdy w życie wejdzie nowy rozkład jazdy.