Gość: ur. w Milanówku | 09-08-2010, 10:09
Brudy?To normalka!Nie potrzeba latać w krzaki na tyłach,bo "syf" jest na froncie.W Milanówku GSM urządziła selektywną zbiórkę odpadów w taki sposób.że śmiecie są zwożone z całego Milanówka.Odpady organiczne lądują w pojemnikach na papier ,gniją i śmierdzą,a muchy jak "konie"wpadają do mieszkań znajdujących się w znacznej odległości od tej pseudoekologicznej zbiórki.
Gość: PiSior | 28-07-2010, 04:53
Lubie rzeczowa dyskusje, w gronie znawcow czystosci.Proponuje aby kazdy z was zaczal od siebie.Na poczatek dobrze sie umyc, szczegolnie pod pachami, zeby szczoteczka wyszorowac, uprac skarpetki, ktore stoja kolo kanapy.Kto ma psa i kota? Posprzatac po swoich ulubiencach na chodnikach, w parkach.Co wy na to?
Gość: Kuba do PiSora | 28-07-2010, 17:28
Ja jestem za gdyż fetor, oraz pozostawione odchody przez zwierzaki mające właścicieli w blokowiskach są widoczne w całym mieście. Ponadto jak pani z zarządu wspólnoty lub administracji spółdzielni kupi sobie nową sukienkę i założy na przepocone ciało to fetor i tak pozostanie. Nie szata zdobi człowieka choćby kosztowała miliony.
Gość: PiSior | 29-07-2010, 07:31
Dziekuje Kuba za poparcie.Statystyki podaja ze Polacy maja jedno z ostatnich miejsc, jesli chodzi o zuzycie mydla na osobe w Europie.Ze nie wspomne o zuzyciu wody.
Gość: Kuba do PiSora | 28-07-2010, 17:29
Ja jestem za gdyż fetor, oraz pozostawione odchody przez zwierzaki mające właścicieli w blokowiskach są widoczne w całym mieście. Ponadto jak pani z zarządu wspólnoty lub administracji spółdzielni kupi sobie nową sukienkę i założy na przepocone ciało to fetor i tak pozostanie. Nie szata zdobi człowieka choćby kosztowała miliony.
Gość: ur.w Milanówku | 10-08-2010, 09:19
Tak,to prawda!Ja pamiętam czasy kartek na mydło.Już komuniści wiedzieli ,że Polak się nie myje i wystarczy mu jedna kostka na miesiąc.Kiedyś moja mama pokroiła kostkę mydła na 5 plasterków i oznajmiła,że jeden plasterek ma wystarczyć na tydzień.
Dziś trudno to sobie wyobrazić,ale chyba nie wszystkim.
Gość: Kuba | 25-07-2010, 16:52
Takich miejsc jest wiele. W chwili obecnej ubolewam nad posesja przed blokiem Bałtycka 10. Kilka lat temu postawiono ławke dla dziewczynki niepełnosprawnej. Ławka notorycznie okupowana przez członkinie zarządu tej wspólnoty oraz rodzinę zamieszkałą w tym bloku tzw. trudną. Młoda matka karmiąca dziecko i paląca papierosy łącznie z pozostałymi uczestnikami. Gdzie ma siedzieć dziewczynka dla której postawiono tą ławeczkę? Do tego zamontowane jakieś dziwne wieszadło na którym całymi dniami suszy się bieliznę często kiepsko upraną. Czy ten rejon to centrum czy jeszcze getto. Skoro gmina posiada w tym bloku większość mieszkań to jak na to pozwala. Obok inne wspólnoty ogrodzone, wypielęgnowane. Czy długo ten bałagan tam będzie? A może zarządce budynku trzeba wymienić? Gmina winna się wstydzić za taki slamsowaty wygląd nieruchomości w której posiada większość udziałów. Do tego zafajdane odchodami psimi chodniki z kostki. Kostka owszem jest jednakże służb sprzątajacych brak
Gość: Anonim | 02-08-2010, 16:10
Odnosząc się do komentarza Kuby, który prawdopodobnie zamieszkuje tereny ul. Bałtyckiej 10, stwierdzam, iż albo przesiaduje w oknie spoglądając na to, co się siedzie na osiedlu całymi dniami (przypuszczam, że jest bezrobotny, bądź jest to jedyne zajęcie, które go interesuje).
Zatem drogi Kubo, może warto by zająć się swoimi sprawami i pokrytykować trochę swoje błędy i zachowania? Mieszając się w życie innych ludzi (sąsiadów) pokazujesz jak bardzo Twoje życie jest beznadziejne i nudne, skoro masz na uwadze tylko komuś "przygadać" publicznie. Może lepiej załatwiać takie sprawy prosto w oczy, a nie wypominając dorosłej dziewczynie, że pali przy dziecku. Jest to jej indywidualna sprawa i nie powinno to nikogo obchodzić! Proponuję sprawdzić czy Twoje pranie jest odpowiednio czyste (hahaha, to mnie ubawiło! Jak można być do takiego stopnia ciekawskim i chamskim, aby oceniać czyjesz pranie?! ) ;-) Jeśli mowa tu o "bałaganie", który panuje na osiedlu, to muszę przyznać, że nie zgadzam się z tym co piszesz. Jest to niezgodne z prawdą i w żadnym razie nieprawdziwe. "Służba" (pewnie miałeś na myśli DOZORCĘ) sprawnie spełnia swoje obowiązki, budząc się o świcie i sprzątając. Poruszając sprawę "DZIEWCZYNKI", która nie ma, gdzie usiąść to rzeczywiście zgadzam się z Dragonem. Jest to już dorosła kobieta!
P.S. Jeśli tak bardzo nie podoba Ci się drogi Kubo mieszkanie, sąsiedzi (i ich zachowania) to może po prostu zmień adres. Pozdrawiam!
Gość: Hieronim | 24-07-2010, 22:24
Widząc tak wielki bałagan należy zawiadomić Straż Miejską .
Gość: Dragon | 01-08-2010, 16:41
Nie dla dziewczynki tylko już stara panna chyba że dwudziestoletnią kobietę nadal się uważa za dziewczynkę.A tak na marginesie to dla tej niby dziewczynki to tą ławkę załatwiały podpisy obce osoby zwanymi trudną rodziną bo mamusi nie chciało się ruszyć swoich szanownych czterech liter i było to dla tej niby mamusi zbyt wstydliwe żeby coś dla dziecka załatwić.
Gość: oli19_19 | 01-08-2010, 17:10
a co do młodej matki to prosiła bym 3 hu.. w bok...i nie wkręcać mnie w swoje nie dojrzałe zabawy...bo nie wiem co jest gorsze palenie?czy obwiązywanie kałduna bo wstydzi się tego że nosi bachora cygana...:)
Gość: Miki | 23-07-2010, 12:43
Beznadziejny artykuł. Opisywane miejsce jest terenem prywatnym. I władze samorzadowe nie mają nic tu do powiedzenia ani także gospodarka mieszkaniowa. Winić należy tyko ludzi, którzy zachowują się jak świnie i wyrzucają śmiecie gdziekolwiek. Miasto tego miejsca nie zlikwiduje, choćby Pani redaktorka stanęła na głowie i poparło ją tysiąc mieszkańców. Zanim się napisze artykuł należy się przygotować a nie pisać kocopoły!!!!!!!!
Gość: ewiko | 23-07-2010, 15:36
To od nas - mieszkańców- zależy czy takie miejsca będą powstawały. Niestety dotyczy to również pobliskich lasów czy miejsc nieco na uboczu. Tam rosną góry śmieci . Wywozimy z domu dosłownie wszystko....... Kiedy to się zmieni? Kiedy w końcu zrozumiemy że na własne życzenie możemy utonąć we własnym g..........?
Pordon | 23-07-2010, 17:16
Fabryka, która istniała w tym miejscu była państwowa, więc jeśli nikt tego nie wykupił (a wątpię) to jest to własność gminy i jej problem. Poza tym zaśmiecanie posesji, cudzej czy własnej również jest karalne, więc nadal jest to problem gminy.
Gość: Miki | 24-07-2010, 22:04
Przemądrzały Pordonie, który chcesz udowodnić, że na wszystkim się znasz. Otóż ten teren jest na 100% prywatny. Niestety nie na wszystkim się znasz i nie wszystko wiesz. I jest to irytujące, że mimo to, bez przerwy we wszystko się wtrącasz i wszystko negujesz. Czyżby za tymi postami stał mały zakompleksiony chłopczyk w okularkach, niedający sobie rady w realu. P.S. Pozdrawiam wszystkich okulrników!
Pordon | 25-07-2010, 12:00
Haha :D dobre, dobre :D nie no rozklepałeś mnie. Pisałeś to patrząc w lustro? Nie na wszystkim się znam toteż mało w których postach się udzielam. Jeśli prawdą jest co mówisz, że jest to teren prywatny to i tak władze powinny tam ingerować. Tak czy siak. A to ty się wtrącasz i nie znasz skoro piszesz, że władza nie ma nic do bałaganu na czyjejś posesji. Daj sobie na wstrzymanie :P
Gość: Iwona | 23-07-2010, 22:56
Miki, wypowiadasz się tak, jakbyś był upoważniony przez burmistrza. Nie artykuł jest beznadziejny tylko to co piszesz. Z prywatnych mieszkań pod przymusem wywozi się śmieci, po to by nie zagrażały innym mieszkańcom. Dobrze, że Obiektyw pisze o zaśmieconych miejscach. Nie najlepiej świadczą one zarówno o mieszkańcach jak i o służbach porządkowych.Jeśli chodzi o tereny na południe od stawów Walczewskiego, to te zarośla są wręcz niebezpieczne. Zbiera się tam podejrzany element, a mam prawo przypuszczać, że byłam przypadkowym świadkiem molestowania kilkuletniego chłopca przez starszego mężczyznę
Gość: do Iwony | 24-07-2010, 12:23
rozumiem, że zgłosiłaś to na policję? Bo jak nie to jesteś bardziej winna tego molestowania niż Ci co to robili.
Pytanie co tam robił kilkulatek, z domu na siłę go wyciągnęli?
Pordon | 24-07-2010, 17:21
no chyba sobie żartujesz, takich głupot to jeszcze ani nie czytałem, ani nie słyszałem
Gość: Miki | 24-07-2010, 22:14
Iwona, gdzie się włóczysz? Piszesz, że to mój wpis jest beznadziejny, a ja nawet do tego co Ty napisałaś nie mogę się odnieść. Bo nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Żenujące!
Gość: Karol | 26-07-2010, 13:18
Nie jest prawdą, że właściciel posesji może tam utrzymywać dowolny bajzel. W Milanówku, Straż Miejska interweniuje nawet w przypadkach nieładu na budowie. Ponadto taki bałagan moŻe być negatywnie odbierany przez sąsiadów, którzy mają prawo protestować.
Gość: Smerda Jajeczny | 23-07-2010, 08:40
Pierwsze wstydliwe miejsce: ul. Wioślarska - siedziba Nie-obiektywu.info
Gość: niewstydliwy | 23-07-2010, 09:20
Smerdo! Wstydliwe to są dla ciebie twoje komentarze. A jeśli ktoś zwraca uwagę na to, że ludzie śmiecą, a służby porządkowe nic z tym nie robią - to tym bardziej się zastanów, kto i czego powinien się wstydzić.
Gość: jarek | 23-07-2010, 18:04
słuszna uwaga Smerda :)
jaki to problem żeby Stowarzyszenie Towarzystwo Wspierania Inicjatyw Społecznych "Obiektyw" inicjatywę społeczną podjęło i posprzątało wokół własnego podwórka? Hmm? Czy to też teren prywatny i to gmina ma tam się pakować z butami, a Wy umywacie ręce?
Gość: kazik | 23-07-2010, 23:00
Oj jarek, chyba nie lubisz Obiektywu, a może to ty odpowiadasz za służby miejskie.Najlepiej żeby kazdy robił dobrze to za co mu płacą, a o ile wiem to członkowie stowarzyszenia działają społecznie
Gość: do kazika | 24-07-2010, 12:26
kolejny głupi komentarz, dobrze, że ten ktoś napisał po 18.00 bo zaraz kazik (pewnie sprząta w Obiektywie) stwierdziłby, że to urzędnik w godzinach swojej pracy to pisze. Zawsze mnie śmieszyły tego typu debilne komentarze, bo jakby urzędnik nie miał w domu Internetu... ;)
Kazik, jak już piszesz to z sensem, wymień te działania społeczne z lipca a nie banałami lecisz.
Gość: Kazik | 27-07-2010, 08:15
Nie maja internetu w domu urzedasy, bo po co? Nie lepiej w godzinach pracy pobrylowac na necie? Czas szybciej leci, a w domu mozna sobie spokojnie napic sie wodki.
Gość: Miki | 27-07-2010, 20:54
Kazik o 8.15. powinieneś pracować! A może przesadziłeś z ilością alkoholu i pozostałeś przed własnym komputerem . A może zajmujesz się pracą społeczną polegającą na pisaniu takich bzdur!
Pordon | 31-07-2010, 06:08
"Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się" chyba masz Miki kompleksy skoro wszystkich chcesz mieszać z błotem
Gość: Anka | 01-08-2010, 01:48
Miki, zanim zaczniesz się wypowiadać weź się doucz, bo poziom Twoich wypowiedzi jest wprost żenujący.
Co do obiektu: jest własnością prywatną, od niedawna bo wcześniej należał do gminy (wiem, bo zasięgnęłam opinii u źródła). I właśnie interwencja Pani redaktor czy kilku mieszkańców może przynieść pożądany efekt, ze względu na fakt, iż właściciel posesji jest zobowiązany utrzymać ją w odpowiednim stanie. Jeżeli tego nie robi, może liczyć się z pismem upominającym do uprzątnięcia nieruchomości, a jeżeli do tego się nie zastosuje może zostać na niego nałożona kara.
|