Niespełna od roku działa restauracja Kapadokya w Pruszkowie, a już ma zagorzałych wielbicieli i fanów. Co ich przyciąga do tego miejsca?
Na to pytanie odpowiada właściciel restauracji, Ahmet Ulusoy.
- Skąd pomysł na restaurację?
- Lubię dobrze i zdrowo jeść. Gotowanie to moje hobby.
- Jesteś Turkiem i serwujesz w swojej restauracji typowe tureckie jedzenie. Na czym polega inność tych potraw?
- Przede wszystkim na tym, że nie ma tu nic do zjedzenia, co było serwowane wczoraj czy przedwczoraj. No i na tradycyjnej kuchni tureckiej. Wszystko musi być codziennie świeże.
- Nie ma tak, że wczoraj była zupa z kury, a dziś jest z niej pomidorowa?
- Nie ma mowy! Codziennie musi być nowe danie ze świeżych warzyw czy mięsa. Nie wolno jeść czegoś, co nie jest absolutnie świeże, będę to powtarzał do znudzenia.
- To tradycja czy filozofia?
- Praktyka i mądrość naszych dziadów. Tak zwane "wczorajsze" jedzenie zawiera w sobie już jakieś bakterie, które nie są dla nas dobre. Ile razy byłaś w jakiejś knajpie, jadłaś coś, a potem miałaś uczucie wzdętego brzucha? Ile razy czułaś wtedy, że masz zgagę? Mimo, że nie zjadłaś dużo to byłaś "pełna"? To skutek nie tylko nieprawidłowego przygotowywania potraw, ale i (niestety) dosypywania np. glutaminianu sodu, by przyspieszyć przygotowywanie potraw. U nas tego nie ma.
- No właśnie. Tu czeka się dobrą chwilę na otrzymanie zamówienia. Nie dostaję zamówionej potrawy w 5 minut.....
- Bo wszystko jest robione na zamówienie, a nie odgrzewane w mikrofali.
- Jaka jest Twoja filozofia jedzenia?
- Przede wszystkim, nie chodzi o to, by napchać żołądek. Ważniejsze jest to, że czujesz zapach, smak, widzisz urodę danej potrawy. Trzeba smakować, a nie najadać się bez sensu. Po obiedzie, pijesz spokojnie herbatę lub dobrze zaparzoną kawę, odpoczywasz, delektujesz się chwilą. To jest moja filozofia jedzenia. Ważne jest wszystko. Nawet kolor potrawy. Jak jesz marchewkę, to ona musi być kolorowa, świeża, musi pachnieć.
- To prawda. Jestem fanką surówek, sama lubię je przyrządzać. Ale dawno nie jadłam czegoś takiego w restauracji, by nie przyprawić takiej surówki "po swojemu". A tu... nie musiałam!
- To wyraz uznania dla mnie, dziękuję. Właśnie o to nam chodzi. Trafić w smak i upodobanie klienta. Ale również pokazać mu inną kuchnię, inne smaki, inne zapachy.
- W Polsce jest wszystko, czego potrzeba Ci do przyrządzania potraw?
- Niestety, nie. Sporo muszę sprowadzać z Turcji.
- Co na przykład?
- Przyprawy, chałwę, niektóre dodatki.
- Wiem, że coś jeszcze...
- No, tak. Raki.
- To turecka wódka.
- Tak, niepowtarzalna. Niemal narodowy napój.
- Smaczna?
- Sama spróbuj.
- Uffff, nie jest zła. Ma zupełnie inny smak. Co jeszcze mi zaproponujesz, czego nie znam?
- Lubisz kaszę?
- Nienawidzę. Nie jadam żadnych kasz!
- Obiecaj mi, że choć odrobinkę spróbujesz kaszy tureckiej!
- Zgoda.
- I jak?
- To jest kasza?
- Oczywiście!
- Przepyszne! Nie wiedziałam, że to może tak smakować! Fantastyczne!
- No to teraz zaproponuję tradycyjne, chyba jedno z najdawniejszych dań, Potrawa Janczara.
- Co to jest?
- Cielęcina, najpierw ją smażymy, potem gotujemy w tym sosie dość długo w specjalnym garnku, wszystko razem z warzywami. Papryka, cebula, ziemniaki, brokuły..... Skosztujesz?
- Bardzo chętnie, ale pod warunkiem, że porozmawiamy o Tobie?
- No dobrze.
- Od kiedy Jesteś w Polsce?
- Przyjechałem tu w 1996 roku. Ożeniłem się z Polką, mam syna.
- Żona wyznaje Islam? Tak jak Ty?
- Nie, a właściwie jeszcze nie. Uczy się tego, poznaje.
- Godzicie dwie religie w domu?
- Oczywiście. Islam mówi o tolerancji, nie wolno nikogo do niczego zmuszać! Ja zasiadam do wieczerzy Wigilijnej, a moja żona świętuje z nami zakończenie Ramadanu czy Kurbanu. To nie jest problem.
Przyniesiono potrawę.
- To jest fantastyczne! Dawno nie jadłam czegoś podobnego. Ten zapach, smak, aromat.... niesamowite...
- Właśnie to jest to, o czym mówiłem. Świeże, nie smażone na margarynie czy łoju.
- Powiedz mi coś o kebabie. Zawojował cały świat, wypiera nawet Mc Donalda.
- To prawda. Teraz znany jest najbardziej Iskender kebab. Wymyślił go facet, który prowadzi knajpę w Bursie (Turcja). Ta restauracja istnieje od ponad 250 lat.
- W czym tkwi smak tego kebabu?
- To chleb turecki robiony na prawdziwym maśle z mięsem i sosem pomidorowym. No i dodatkiem jest naturalny jogurt.
- Mięso na prawdziwy kebab to wołowina i baranina?
- Tak.. Samo mięso wołowe będzie po pieczeniu suche i twarde. Z dodatkiem baraniny staje się soczyste, miękkie i delikatne.
- To narodowa potrawa turecka. Czy jest coś, co znamy jako inne potrawy, takie które nie są "tureckie" a nimi są?
- Spróbuj baklawy. Smaczna?
- Pycha, to francuskie ciasto z miodem, pistacjami....
- No proszę, to nie jest "francuskie" ciasto. To prawdziwie turecka specjalność. Tak jak jogurt, jak biały ser. To wszystko powstało i zaistniało jako pierwsze właśnie w Turcji.
- Polakom kawa parzona "po turecku" kojarzy się ze szklanką, w której jest kawa i zalewa się ją wrzątkiem...
- Tak, ale to nie jest turecka kawa. My ją parzymy w specjalnych kokilkach, które nazywają się cezve (fon. dżezwe). Stawiamy to na ogniu i pilnujemy, żeby się nie zagotowała. Musi się "prużyć". Kilka razy "podnieść się i opaść. Podawana z odrobinką kardamonu. To jest dopiero prawdziwa kawa..
- Wróćmy do Twojej wiary. Od pamiętnego "11 września" Islam nie jest dobrze postrzegany na Zachodzie. Czy nie spotkałeś się z jakimiś szykanami w Polsce z tego powodu?
- Terroryści, którzy mienią się wyznawcami Islamu, nie są nimi. Islam nie popiera przemocy, wręcz przeciwnie. Wrzucono wszystkich do jednego worka po zamachach na WTC. Prawdziwi wyznawcy Islamu, Mahometa, to ludzie bogobojni, łagodni, tolerancyjni, nie uznający przemocy. Ale ja nie spotkałem się z żadną agresją. Mam wielu przyjaciół wśród Polaków, są mi bardzo bliscy.
- Masz na zapleczu namiastkę meczetu....
- Wyznawcy Islamu modlą się kilka razy dziennie. Nie ma w Pruszkowie meczetu. Najbliższe są w Ursusie i Warszawie. Kilku moich pracowników jest tego wyznania. Umożliwiam im wypełnianie swoich obowiązków religijnych. Żadna rewelacja.
- Wiem, że szykujesz "Andrzejki" takie dość nietypowe. Polsko -Tureckie.
- Tak, to prawda. Będzie lanie wosku i taniec brzucha. Takie pomieszane coś. Zapowiada się bardzo sympatycznie. A potem Sylwester. Też nie typowy. Serdecznie zapraszam.
- Tęsknisz za Turcją?
- Bardzo. Mam tam braci i rodziców. Staram się w miarę możliwości jeździć do nich choć raz na 4 miesiące.
- Czego mam Ci życzyć?
- Wielu wspaniałych przyjaciół, miłości rodzinnej, zdrowia i..... poczucia spełnienia w tym, co robię. By moi klienci wracali do mnie tak, jak wracają dotychczas. Żeby pamiętali te smaki i zapachy, które im serwuję, żeby mieli pewność, że tutaj znajdą i smaczny posiłek i chwilkę odpoczynku, ucieczki od pędzącego świata.
- I to wszystko nie za duże pieniądze? Nie znalazłam dania droższego niż 28 PLN?
-Mam nadzieję, że to nie jest drogo. Dla mnie ważne jest to, że ktoś będzie mile wspominał jedzenie w naszej restauracji i że..... wróci do nas, jak wraca już wielu.
- Tego życzę i dziękuję za wspaniałe przeżycie, jakim były potrawy zjedzone w tej restauracji!
- To ja dziękuję za rozmowę i zapraszam wszystkich, którzy chcą zjeść coś pięknego i pachnącego!
A ja byłam w tej knajpce, naprawdę fajna. Smacznie i świeżo. Obsługa przesympatyczna. Nie ma żadnej żulerii i bejsboli jak to sie niestety dzieje w 3Caffe w CK. (ostatnio nawet taka pijana chołota powybijała tam szyby, a niektórzy, włącznie z Benkiem twierdzą, że tam taka kultura, fuj nie kultura, no i drogo jak skurczybyk za byle co). A w Kapadokyi nie jest drogo za to naprawdę jest klimat. Nie wiem czy jest to tekst reklamowy, ale czytałam już na obiektywie o Willi Borówka, w tym samym duchu. Jak widzę to cykl wędrówki kulinarne. Był Belg, teraz jest Turek. Ich knajpki są warte polecenia więc dobrze, że możemy poczytać gdzie iść na obiad czy kolację ze znajomymi, żeby nie nabawić się obciachu. Piszcie dalej, sprawdzajcie i podpowiadajcie gdzie sa takie fajne miejsca.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41