Nasz rynek telewizyjny od wielu lat jest już konkurencyjny. Operatorzy, zwłaszcza prywatni, prześcigają się w ofertach programowych, zachwalając ich wyjątkowość. Telewizja "N" reklamuje się jako telewizja najnowszej generacji. Czy także w podejściu do klienta?
W grudniu 2008, podczas zakupów w centrum handlowym w Jankach k. Warszawy, w pawilonie „Saturn”, na jednym ze stoisk dowiedziałem się o wspaniałościach telewizji nowej generacji „N”. Sympatyczny przedstawiciel tej firmy, w rozmowie ze mną, skupił się przede wszystkim na stronie technicznej, możliwościach programowych i fakcie, że przez 3 miesiące telewizja będę oglądał za darmo, a później sam będę decydował o tym, jakie programy chcę oglądać i za ile. Po tym podsunął mi do podpisania długą umowę, wypełnioną drobnym drukiem. Dotąd jako wieloletni użytkownik CYFRY+ byłem zadowolony, płacąc za abonament do 50 zł, ale oferta telewizji „N” wydała mi się zachęcająca. Takiej samej kwoty w płatnościach oczekiwałem od telewizji „N”, co zgłosiłem sympatycznemu panu.
Podpisałem więc umowę, zrezygnowałem z CYFRY+ i przez 3 miesiące byłem bardzo zadowolonym użytkownikiem telewizji „N”. Pierwszy raz zdziwiłem się na początku maja 2009 r., kiedy otrzymałem fakturę z podejrzanie wysoką kwotą zamiast oczekiwanych i wydawałoby się uzgodnionych 50 zł. Zadzwoniłem na infolinię i dowiedziałem się, że nie dokonałem wyboru programów przed upływem 3 miesięcy, więc zostałem obciążony maksymalną kwotą, wynikającą z użytkowania wszystkich programów. Dowiedziałem się też, że podczas podpisywania umowy powinienem otrzymać wykaz wszystkich bloków programowych z cennikiem. Takiego wykazu nie otrzymałem. Usłyszałem, że taki wykaz znajduje się w telewizyjnym menu. Sprawdziłem – nie było to prawdą. Zgłosiłem więc chęć rezygnacji z części programów, aby nie przekroczyć 50 zł. Wówczas równie sympatyczna pani, poinformowała mnie, że jest to możliwe, ale dopiero po upływie 3 miesięcy, rozpoczynając od pierwszego dnia następnego miesiąca, czyli od czerwca. Krótko mówiąc, dopiero od września 2009 r. mogłem cokolwiek zmienić. Na mój protest miły głos odpowiedział: Należało dobrze zapoznać się z umową.
W grudniu 2010 zadzwoniła do mnie sympatyczna pani z propozycją nowej rewelacyjnej opcji programowej, tylko za 22 zł miesięcznie. Odpowiedziałem, że mogę to rozważyć, ale tylko wtedy, gdy rachunek nie przekroczy 50 zł. Poinformowałem, że opcja jest do rozważenia, po mojej rezygnacji z jednego dotychczasowego bloku programowego, co miało być potwierdzone telefonicznie poprzez infolinię. Kolejny raz zdziwiłem się w lutym 2010, gdy rachunek opiewał na 77 zł, czyli bez mojego potwierdzenia włączono nowy blok, nie usuwając żadnego z poprzednich. Kolejny miły głos na infolinii poinformował mnie, że takie były ustalenia, a zmiana może być dokonana dopiero po 3 miesiącach. Po moim proteście pani powiedziała, że jedynym wyjściem jest reklamacja na piśmie, wysłana do biura w Krakowie. List reklamacyjny wysłałem natychmiast listem poleconym, z zastrzeżeniem, że wstrzymuję płatności do czasu załatwienia reklamacji. Po miesiącu nie otrzymałem odpowiedzi, a dostałem fakturę na kolejne 77 zł. Nerwowe rozmowy z wieloma sympatycznymi paniami z infolinii nic nie wniosły, oprócz tego, że dowiedziałem się, iż muszę czekać i płacić lub wysłać kolejną reklamację tym razem e-mailem. W międzyczasie wyłączono mi dostęp do wszystkich programów telewizji „N”, oczekując zapłaty zaległych rachunków. Wreszcie po 2 miesiącach otrzymałem pismo, które potwierdzało zasadność mojej reklamacji. Uruchomienie programów miało nastąpić po zapłaceniu przeze mnie należności, a nadpłata miała być rozliczona w późniejszych miesiącach. Zapłaciłem więc wszystkie zaległości i naiwnie oczekiwałem włączenia telewizji w trybie natychmiastowym. Po kilku dniach znów zadzwoniłem na infolinię, aby dowiedzieć się, o co chodzi. Wtedy kolejna sympatyczna konsultantka oznajmia mi, że warunkiem uruchomienia jest dodatkowa zapłata 20 zł za odblokowanie. Moja wściekłość sięgnęła zenitu, więc sympatyczny głos powiadomił mnie, że mogę złożyć reklamację. Tym razem reklamację zgłaszam telefonicznie, aby po miesiącu się dowiedzieć, że nie została ona pozytywnie dla mnie załatwiona. Dzwonię więc kolejny raz, aby tym razem definitywnie zrezygnować z telewizji „N”, ale aksamitny kobiecy głos informuje mnie, że owszem jest to możliwe, ale za rok, a w trybie natychmiastowym kosztuje 1000 zł!
Powyższą historyjkę dedykuję wszystkim, którzy zamierzają nabyć telewizję „N” i nie są świadomi pułapek formalnych, jakie na nich czyhają. A zatem:
- czytajmy dokładnie umowę i nie podpisujmy wszystkiego, co nam podłoży sympatyczny przedstawiciel,
- nie dajmy się skusić na „rewelacyjne” propozycje składane przez telefon,
- żądajmy rachunków za abonament na piśmie i nie zgadzajmy się na ich zamieszczanie na ekranie telewizora,
- żądajmy dokładnego sprecyzowania na rachunkach wszystkich opcji programowych, za które płacimy,
- żądajmy wykazu wszystkich opcji programowych z cenami,
- zastanówmy się kilka razy, czy opłaca się nam rezygnować z telewizji, którą aktualnie mamy, by przypadkiem nie wpaść z deszczu pod rynnę.
Z mojego doświadczenia wynika, że telewizja „N” ma do perfekcji opanowany system namawiania, a później naciągania klienta, by pozostał w jej „szponach” na długi czas. Pamiętajmy, że na rynku są inne, tańsze, uczciwsze i równie dobre telewizje.
Mam N kę prawie od początku. Kolego zaloguj się na stronie internetowej N / dane dla konta masz w umowie / i możesz robic ze swoimi pakietami ci chcesz. Rzeczywiście telefoniczne biuro obsługi klienta N to porażka !!!. Na strinie internetowej N możesz właczać i wyłączać pakiety kiedy tylko chcesz a oni policzą tylko za okresy kiedy pakiety były aktywne. POWODZENIA !!!
Jestem klientem N prawie od samego początku i powyższe rewelacje przedstawione w powyższym tekście nie są prawdziwe.Autor tego listu po prostu nie umie czytać umów.
Można , też zalogować się na stronie N , i tam decydować o swoich pakietach.
Byłem klientem CYFRY+ , POLSATU , ale N dała mi najlepsze możliwości odbioru swoich programów i w cenie , która mnie zadowala , bo sam decyduję , jakie pakiety sobie wybiorę. Pozdrawiam .
Obiektywny, bo pozwala nam pisać o tym z czym się nie zgadzamy, przeciwko czemu protestujemy, co nam zatruwa życie. To, że Gość nie miał problemów z z N, nie oznacza, że nikt ich nie ma. Okazuje się, że autor artykułu miał.Ja byłam klientką Cyfry + przez wiele lat i wszystko było ok, dopóki nie miałam do nich pretensji o to, ze nie przysłali mi zmienionej karty do dekodera. Dodzwonić się nie było można, o pomocy technicznej poprzez e-mail też nie można było marzyć- odpowiedzieli po 6 dniach. Na pisma wypowiadające umowę z ich winy nie odpowiadali, ale kiedy zrezygnowałam,roponowali mi bardzo atrakcyjne warunki - nie skorzystałam i wtedy się zaczęło. Nie chce nikogo zanudzać. Zainteresowanych przestrzegam.
I zgodnie z zasadą tendencyjności to prawo jest Ci jest pewnie odbierane:) Ciekaw jestem jakie inne lokalne media na naszym terenie dają Ci taką samą możliwość? Może daje Ci to Gazeta Grodziska? Czy masz możliwość polemiki z jakimś zakamuflowanym pod dziwnymi pseudonimami autorzyną tamtych wypocin?
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41