NA ODSIECZ PRZYRODZIE - W DOWÓD UZNANIA TYM CO ZA "TURCZYNKIEM" REJTANUJĄ
15-11-2007, 23:44:00
Stała sobie grusza wśród zbóż i łąk w polach, na miedzy. W maju biała, rojem pszczół oblepiona, latem cień dawała żniwiarzom, jesienią liście malowała kolorami tęczy. Stała tam sama, nie wadząc nikomu. Pod tą gruszą mój ojciec spotykał się z mamą, dla niej serce w korze pnia wyciął. Drzewo długo zabliźniało ranę, ojciec już od czterdziestu lat nie żyje. Niedawno gruszę ścięli, tak bez powodu, na opał. W ściętym pniu niemal osiemdziesiąt pierścieni było. Dla drwali miała wartość drewna opałowego, dla mnie wartość wspomnień o moich rodzicach. Ta grusza była ozdobą opypiańskich pól.
Świat zmaterializował się do granic absurdu. Ludzie, kupując grunt pod zabudowę, nie mówią o pejzażu i krajobrazie, tylko o lokalizacji i mediach. W miastach to już nawet nie grunt kupują, lecz PUM (powierzchnię użytkowo-mieszkaniową). To nie to samo co metr kwadratowy gruntu. Rolnik, wioząc świnię na rzeź, dostaje pieniądze nie za świnię, ale za WBC (wagę bitą ciepłą). Natomiast Powiat Grodziski nie sprzedaje Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego „Turczynek” w mieście ogrodzie Milanówek, tylko nieruchomość w Milanówku przy ulicy Brwinowskiej 2, czytamy w projekcie Uchwały Rady Powiatu.
Ta nieruchomość przy ulicy Brwinowskiej w Milanówku to nic innego tylko Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Turczynek” w mieście ogrodzie Milanówek. Taki status bowiem ma ta duża enklawa zieleni na pograniczu Podkowy Leśnej, Brwinowa i Milanówka. Przypuszczam, że są mieszkańcy Milanówka, dla których Turczynek to zarośnięty teren z dwoma pawilonami o wątpliwej wartości historycznej, który władze miasta chcą kupić lekkomyślnie od Starostwa za ponad dwa miliony złotych. Dla ludzi, którym „Truskawki w Milanówku” kojarzą się wyłącznie z owocami, które w czerwcową sobotę można kupić na milanowskim targu, „Turczynek” to pewnie bezwartościowe krzaki. Próżno by tu mówić o hierarchii potrzeb miasta, bo ludzie rzeczywiście chodzą do galerii po błocie. To miasto ma swój klimat. Mnie, rodowitemu mieszkańcowi Opyp, ten klimat jest obcy, ja tego nie czuję. Ale kiedy próbuję tak na chłopski rozum pojąć, dlaczego tylu artystów, twórców sztuki i ludzi kultury wybrało sobie za własne miejsce na ziemi właśnie Milanówek, dochodzę do przekonania, że to miasto musi mieć ten klimat, który wabi artystów i daje im możliwość tworzenia. Bo przecież artyści to ludzie o szczególnej wrażliwości na piękno.
Jestem radnym powiatu i często zastanawiałem się nad tym, jaką cechę powinien mieć przedstawiciel lokalnej społeczności: radny, poseł, senator, burmistrz, prezydent itp. Jako najistotniejsze wymieniłbym: odpowiedzialność, wrażliwość na ludzkie problemy i piękno przyrody. Postępuje dewastacja „Turczynka”, mróz, wilgoć, rdza i wandale robią swoje. Nie jest to obojętne konserwatorowi zabytków ani radnym powiatu, którzy ponoszą ciężar odpowiedzialności za taki stan rzeczy. To nieufność wobec instytucji państwa od dawna powstrzymuje wielu przed decyzją o sprzedaży. Nie tak zabytkowe budynki, jak dziesięciohektarowy grunt ze starodrzewem położony w pobliżu drogi do Warszawy, stanowi łakomy kąsek dla potencjalnych nabywców. Przetarg to w pełni wolnorynkowa forma zbycia nieruchomości. Bez względu na to, jak starannie zostanie przeprowadzony przetarg, to i tak zbywający nie unikną zarzutów o czystość stosowanych procedur. Praw wolnego rynku nie da się pominąć i realną w perspektywie czasu staje się groźba podziału nieruchomości z przeznaczeniem na handel, budownictwo czy usługi. W moim przekonaniu to najgorszy z możliwych scenariuszy. Smutne doświadczenia powiatu z ubiegłych lat dają prawo przypuszczać, że pożar to pierwsze, co może spotkać zabytek po sprzedaży. Taki właśnie los spotkał już stary, zabytkowy budynek szpitala przy ulicy Okulickiego w Grodzisku Mazowieckim. Teren przy ulicy Kilińskiego w Grodzisku, który uchwałą Rady Powiatu został sprzedany gminie z przeznaczeniem pod rozbudowę Ośrodka Kultury, do dziś pozostaje niezagospodarowany. A Ośrodek Kultury? Buduje się gdzie indziej. Natychmiast po sprzedaży tej nieruchomości, buldożery dopełniły żywota starego budynku grodziskiego pogotowia.
Większość radnych Milanówka i Powiatu jest zgodnych co do tego, że Turczynek powinien służyć mieszkańcom powiatu, jako kompleks przyrodniczo-krajobrazowy i ze względu na swój charakter powinien pełnić funkcje kulturalne i rekreacyjne. Nie bez znaczenia jest fakt sąsiedztwa Turczynka ze Stawiskiem, gdzie żył i tworzył Jarosław Iwaszkiewicz. Willę w Stawisku otacza kilkuhektarowy park, który od Turczynka oddziela zaledwie ulica Brwinowska. Ten teren zgodnie z testamentem właścicieli pozostaje własnością Państwa Polskiego, a Powiat Grodziski wszedł w jego posiadanie po reformie administracyjnej. Turczynek ze Stawiskiem tworzy naturalny kompleks, który uzupełniać może brak terenów publicznie dostępnych dla rekreacji na terenie Milanówka, Podkowy Leśnej i Brwinowa i komponuje z letniskowym charakterem tych miejscowości. Idea „Otwartych Ogrodów”, którą promują te miasta, jest doskonałym potwierdzeniem tej tezy.
Mamy za złe barbarzyńskim zaborcom, że zamienili dworek Chopina w Żelazowej Woli na skład buraków, a fortepian Chopina wyrzucili na bruk. Dużo jest wokół Grodziska starych dworków, które nie miały takiego szczęścia jak Dworek w Petrykozach. Zaopiekował się nim znany aktor, miłośnik polskiej kultury, Wojciech Siemion. Pałac Sobańskich w Guzowie, dewastowany od lat przez miejscową cukrownię, pomimo zachowanej uroczej bryły, nie doczekał się przez 18 lat w wolnej Polsce mecenasa, który by mu przywrócił dawną świetność. Państwa polskiego na taki mecenat nie stać, bo z prywatyzacji dochodów nie ma, a niechlubni poprzednicy roztrwonili majątek z nacjonalizacji. Dobrze chociaż, że staraniem profesora Giejsztora, do Zamku Królewskiego w Warszawie uśmiechnął się los. Są też dobre przykłady mecenatu samorządu: Pałacyk „Kasyno” w Podkowie Leśnej, „Dworek Skarbków” w Grodzisku Mazowieckim czy też Dworek w Żabiej Woli.
Radni Milanówka nie mogą mieć za złe radnym powiatu grodziskiego, że po reformie administracji w 1998 r. „Turczynek” nie przypadł w udziale Milanówkowi, nie mogą też zakładać, że będą lepszymi gospodarzami obiektu niż radni powiatu. Prawo pierwokupu, wpisane w księdze wieczystej, jest wyrazem szczerych intencji włodarzy Milanówka. Z prawa pierwokupu skorzystała też gmina Grodzisk Mazowiecki, wchodząc w posiadanie kilkunastohektarowej działki na skraju lasu w Radoniach. Gmina doprowadziła media i podzieliła teren na działki budowlane. Działki, sprzedane z zyskiem w przetargu powiększyły dochody gminy. To przykład dobrej gospodarności, choć wielu naiwnie miało nadzieję, że gmina, nie zmieniając planu zagospodarowania, zalesi ten teren, dając dobry przykład innym właścicielom gruntów. Gdyby jeszcze udało się uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego tej części Milanówka, gdzie znajduje się „Turczynek”, to poza Studium uwarunkowań do planu zagospodarowania i zapisami o ustanowieniu Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego „Turczynek” w mieście-ogrodzie Milanówek, byłyby to dodatkowe gwarancje niepodzielności obiektu w celu ochrony jego niepowtarzalnego charakteru. Moim zdaniem, dopóki ten obiekt pozostaje w rękach publicznych, dopóty nic mu nie grozi, bez względu na to czy jego właścicielem będzie Powiat Grodziski czy Miasto Milanówek. Ze względu na swój charakter, miasto Milanówek nie posiada przemysłu, który generowałby duże dochody z podatków. Radni Milanówka deklarują Powiatowi wolę partycypowania w kosztach powstrzymania postępującego niszczenia obiektów „Turczynka” przez czynniki zewnętrzne. Publiczna debata na temat dalszej przyszłości „Turczynka” nie przyniosła wymiernych efektów, a obiekt niszczeje. Pozostaje więc tylko liczyć na odpowiedzialność i wrażliwość radnych samorządu powiatowego i milanowskiego, by podjęli wspólnie właściwe decyzje. Opinie wyrażone w tekście są efektem moich przemyśleń. Moim celem, celem radnego już trzeciej kadencji Rady Powiatu, było wyłącznie uwrażliwienie lokalnej społeczności na ten jakże ważny i dotychczas nierozwiązany problem. Problem dotyczy przyszłości Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego „Turczynek” w mieście-ogrodzie Milanówek. Proponuję przyłączyć się do dyskusji, będę wdzięczny za opinie i polemiki.
No tak, tylko do tej pory to nie widac bylo troski o Turczynek w Powiecie. Chciano go po prostu sprzedac. Plany podzialu na dzialki budowlane lasu Turczynek to nie troska o zespol przyrodniczo-krajobrazowy i zabytek, tylko chec zysku - na pewno nie mieszkancow Milanowka. Powiat wstrzymal sie ze sprzedaza nie dlatego ze nie chcial dopuscic do zlych rzeczy, ale dlatego ze spolecznicy z Milanowka bronili Turczynka przez ostatnie 2 lata. Sukces ma zawsze wielu autorow. Nie chyle glowy przed radnymi ani tymi w Milanowku ani w Powiecie. Chyle czola przed osobami, ktore nie siedza za stolem prezydialnym i nie rzadza, a robia wiecej niz ci ktorzy robic powinni. Turczynek nalezy sie mieszkancom Milanowka i nie powinno byc kolejnych targow, ze pieniadze sa najwazniejsze. Pozwolcie ludziom dzialac. Z tego co wiem o zespol przyrodniczo krajobrazowy tez wystarali sie ekolodzy z Milanowka. Turczynek dla Milanowka!!!tam wiedza, co z nim zrobic, aby nie podzielil losu opisanej gruszy...Tak odnosnie gruszy, w Milanowku grusze polne sa pomnikami przyrody.
No cóż Jerzy - napisałeś pismo ale co z tego wynika???
Co dalej?
Znów coś zacząć i niedokończyć - ABY TYLKO CIE WYBRANO NA NASTĘPNĄ KADENCJĘ - SRA... WE WŁASNE GNIAZDO TO TY POTRAFISZ CO?
Kopeć Jerzy jest znany z faktu robienia koło swej osoby zamieszania z którego absolutnie NIGDY NIC NIE WYNIKA - jest przykładem na to że można nic nie robić i żyć, często w godzinach pracy w domku.......
Szanowny Panie Jurku, jestem optymistą i liczę na to, że swoją wrażliwością na piękno Turczynka zarazi Pan innych Radnych Powiatowych. Martwi mnie tylko (nie wiem czy to prawda), że powiat chce od Milanówka jakieś duże pieniądze.Przecież powiatowi Turczynek spadł z nieba, nic do niego nie dołożył, a wprost przeciwnie spowodował jego niszczenie.
Panie Jerzy,
Wruszył mnie Pan opowieścią o gruszy. One sobie stoją na miedzach, nie wadzą nikomu. Przybywają jednak nowi wandale budujący swoje jednakowe domy i z miejsca biorą za piłę łańcuchową.
Polna grusza! Ileż takie drzewo znaczy dla pejzażu Mazowsza, jest o tyle ładniejsze niż jakiś rododendron wydziwiasty.
Błagam Pana, Opypy tracą swój charakter, niech Pan powstrzyma zapędy deweloperów, którzy zniszczą uroczy las w Kadach i Opypach i łęg!! miejsce bocianów i ptaków wodnych. . (Pan wie gdzie...). Strumień z Opyp, który idzie pradoliną do Rowu Grudowskiego jest ostatnim ciekiem wodnym w tej schnącej okolicy.. Las w Opypach i Kadach po lewej stronie ulicy Polnej Róży powinien zostać ochroniony jako park na XXI wiek! A Turczynek? - ufam Pańskiej mądrości..
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Artystka zajmuje się wszelkimi formami przekazu plastycznego. Brała udział w wielu wystawach w Polsce oraz za granicą – m.in. w Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. W latach 2003-2007 była kuratorem promocyjnej Galerii Autorów, od 2007 – galerii K87 w Milanówku. W Stowarzyszeniu Fabryka Sztuki działa od 2001 roku, jest jej współzałożycielką, posiadającą numer członkowski 1. Była organizatorem i inicjatorem większości wystaw i akcji Stowarzyszenia. Pałacyk Kasyno ul. Lilpopa 18, wstęp wolny!
09-02-2012 Między Nadarzynem...
Między Nadarzynem a Damaszkiem... Data:09-02-2012 Nadarzyn
Rozpoczęcie:18:30
Spotkanie autorsk...
Spotkanie autorskie z Panią Alicją Szafrańską autorką książki "Grodzisk Mazowiecki w pamięci za Data:09-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41