Jest późny kwietniowy wieczór około godz. 21:00. Zderzenie dwóch pociągów w Grodzisku Mazowieckim. W katastrofie kolejowej jest ponad czterdziestu rannych. Wielu z nich ciężko. Ktoś dzwoni pod 112, histerycznie wołając o pomoc. Spokojnie, tym razem to tylko ćwiczenia. Jednak taka sytuacja może naprawdę wydarzyć się w każdej chwili.
Pogotowie Ratunkowe z Grodziska Maz. postanowiło urządzić te nocne ćwiczenia, by sprawdzić, jak w takiej sytuacji zachowają się wszystkie powiatowe służby ratowniczo-medyczne.
Godzina zero
Na miejsce przyjeżdża zastęp straży pożarnej. Pierwsze oględziny sytuacji. Rutynowe czynności. Ilu jest rannych, jak ciężko, zabezpieczenie terenu i podstawowe zaopatrzenie madyczne. Telefon do pogotowia ratunkowego jest rzeczowy i precyzyjny. Dyspozytorka pogotowia już wie, że jedna karetka nie wystarczy. Wysyła dwie. Ratownicy medyczni orientują się na miejscu, że potrzebne jest jednak dodatkowe wsparcie. Koordynator wzywa na pomoc kolejne zastępy strażaków z wozami bojowymi i następną karetkę.
Sprawny tłum
Ratowników jest mnóstwo. Liczymy, że to około 250 osób. Jak zapanować nad takim tłumem? Jednak wszystko idzie jak w zegarku. Każdy doskonale wie, co ma robić. Nikt nie wchodzi sobie w drogę. Strażacy ewakuują rannych z pociągu, wycinają poskręcane siedzenia w przedziałach, docierają do zablokowanych ludzi. Ranni są przenoszeni do wydzielonych sektorów, gdzie czekają już ratownicy i lekarze. Pierwsza analiza stanu zdrowia. Policja zabezpiecza teren oraz zajmuje się lżej rannymi, udzielając im psychicznego wsparcia. Pomagają jej strażnicy miejscy i ochrona kolei. Nie ma chaosu. Jest tylko sprawna i doskonale zorganizowana akcja.
Koniec akcji
Ranni zostali odwiezieni do okolicznych szpitali. W rolę poszkodowanych wcielili się harcerze z sekcji ratowniczo-medycznej z Grodziska Maz. pod kierunkiem Karoliny Śleszyńskiej oraz strażacy z OSP. Niestety, nie obyło się bez tragedii. Jedna osoba nie przeżyła katastrofy. Służby ratownicze zwijają sprzęt. Zabezpieczają teren przed ciekawskimi, by nie zniszczono dowodów, które będzie badać później specjalna komisja. Po analizie pierwszej części ćwiczeń powtórzono je ponownie. Jednak z pewnymi zaskakującymi elementami.
W tajemnicy
Koordynatorem medycznym, który napisał scenariusz tego wypadku, był Piotr Karpiński z Łodzi. - Do ostatniej chwili nikt nie miał pojęcia, co tak naprawdę się wydarzy, ilu będzie rannych i jakie odniosą urazy. Chodziło o to, by wszyscy ratownicy zachowywali się tak, jakby ta katastrofa była prawdziwa - mówi koordynator. - Ja sam, mimo że jestem organizatorem tych ćwiczeń, nie znałem szczegółów - potwierdza Grzegorz Riemer, szef grodziskiego pogotowia. - Pojęcia nie miałem, co zastaniemy na miejscu, jaki będzie rozmiar tej katastrofy - dopowiada Grzegorz Przerwa, zastępca komendanta PSP w Grodzisku Maz.
To tylko ćwiczenia
Taka katastrofa może jednak zdarzyć się w każdej chwili. Od sprawności i umiejętności wszystkich służb ratowniczych zależy to, jak będzie przebiegała akcja ratunkowa. Akcja ta udowodniła, że współpraca była znakomita. Przygotowanie poszczególnych jednostek było na wysokim profesjonalnym poziomie. Koordynatorzy i dyspozytorzy nie wpadli w panikę. Prawie wszystkie okoliczne szpitale były w stanie gotowości. No właśnie - prawie wszystkie.
Zabrakło...
Jedynym szpitalem z zaproszonych do tej akcji, który nie wziął w niej udziału był Szpital Zachodni z Grodziska Maz. Wydawałoby się, że najbardziej strategiczny dla naszego powiatu w takich sytuacjach. Jak twierdzi w swoim piśmie pani Krystyna Płukis, dyrektor tegoż szpitala - placówka ta nie miała szans wziąć udziału w symulacji katastrofy ze względu na.... utrudnienia ruchu kołowego wokół szpitala w związku z "robotami drogowymi" na ul. Dalekiej. Pojechaliśmy tam, by sprawdzić, jakie to utrudnienia. Prezentujemy zdjęcie (zrobione na pół godziny przed rozpoczęciem ćwiczeń), które pozostawimy bez komentarza.
Odmowy uczestnictwa w tej symulacji nie łagodzą deklaracje pani Płukis, która włączyłaby Szpital Zachodni w tego typu działania, ale po uprzednim omówieniu ich szczególowych "celów i zadań".
Inne szpitale nie zastanawiały się natomiast nad uczestnictwem w akcji (Pruszków: szpital powiatowy i kolejowy, Żyrardów, Warszawa: szpitale z ulic Lindleya, Szaserów, Banacha i Wołowskiej) czy innych jednostek ratowniczo-medycznych. Stawili się chętnie strażacy z OSP Nadarzyna, Kraśniczej Woli, Grodziska Maz. (PSP i OSP) oraz Milanówka; przyjechali sędziowie medycyny ratunkowej nawet z Suwałk, Olecka i Łodzi (m.in. sędzia i lek. medycyny ratunkowej, Katarzyna Browarna), była obecna policja a także straż miejska z Grodziska Maz. Centrum Zarządzania Kryzysowego w Warszawie miało świadomość tego, co będzie się działo.
Zabrakło w tym doborowym towarzystwie władz samorządowych powiatu grodziskiego. Starosta Marek Wieżbicki na nasze pytanie, czy będzie obecny na tych ćwiczeniach, odpowiedział w taki sposób, że nie wypada nam cytować tych słów. A przecież do zadań każdego starosty podczas katastrofy należy powołanie sztabu kryzysowego, postawienie na nogi wszystkich podległych mu służby ratowniczych, np. szpitala, pogotowia ratunkowego, straży pożarnej, policji i ponoszenie odpowiedzialności za przebieg całej akcji. Szkoda również, że nie był obecny burmistrz Grodziska Maz. Miałby kolejny powód do pochwalenia się przed kamerami telewizyjnymi i mikrofonami wiodących stacji radiowych spektakularną akcją przeprowadzoną na terenie jego gminy.
Z obserwacji
- Nie widziałam jeszcze tak profesjonalnie i na takąskalę przeprowadzonych ćwiczeń z zakresu ratownictwa medycznego na Mazowszu. Jestem pod wrażeniem. Takie sprawdziany gotowości służb ratowniczo-medycznych są niezbędne, by w razie prawdziwej katastrofy, służby te były przygotowane do wszystkich, nawet najbardziej zaskakujących sytuacji - powiedziała nam Anna Ludwiczak, Naczelnik Wydziału Ratownictwa Medycznego Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, która obserwowała ćwiczenia. - Ja patrzę na to nieco z innej strony - mówi Hubert Chmielecki, komendant PSP w Grodzisku Maz. - Ratownicy i strażacy wiedzą, co robić w takich sytuacjach. Współpracujemy z Pogotowiem Ratunkowym Riemer i miejscową policją od lat. Znamy się na tyle, że podczas akcji nie potrzebujemy słów. Dziś oglądam te ćwiczenia i analizuję je od strony koordynacji działań wszystkich służb. W takiej sytuacji stawiają się na miejscu akcji również jednostki, które na co dzień nie współpracują ze sobą. Trzeba to jakoś ogarnąć. Dobrze, że odbywają się te ćwiczenia. Będzie o czym myśleć - dodaje Chmielecki.
- Do ostatniej chwili nikt nie znał zadań, które szykowałem od miesiąca - powiedział Piotr Karpiński, łódzki koordynator medyczny i scenarzysta tych ćwiczeń. - Jestem pod wrażeniem sprawności wszystkich służb. W pierwszej części zdarzyło się kilka błędów, ale to normalne nawet w rzeczywistej sytuacji.Po szczegółowej analizie ze wszystkimi służbami pierwszej części ćwiczeń, w powtórce wszytsko było już ok. - dodaje Karpiński.
-Tego typu ćwiczenia są niezbędne, by stale doskonalić umiejętności. Jak mówią: praktyka czyni mistrza - mówi Grzegorz Riemer, szef Pogotowia Ratunkowego w Grodzisku Maz. i organizator ćwiczeń. - Każdy popełnia błędy, jednak należy robić wszystko, by ich unikać. Powtarzanie aż do znudzenia pewnych działań, sytuacji, trafnego wyboru sprzętu, natychmiastowych decyzji powoduje, że w czasie rzeczywistych zdarzeń nie zastanawiamy się. jak reagować. Robimy to niemal odruchowo. Takie ćwiczenia, jak to dzisiejsze, bardzo się wtedy przydaje - dodaje Riemer. - Cieszę się, że tyle jednostek ratowniczo-medycznych i szpitali z takim entuzjazmem przyjęło nasze zaproszenie do wzięcia udziału w tych ćwiczeniach. Korzystając z okazji, za posrednictwem Waszego portalu pragnę wszystkim bardzo podziękować za pomoc w organizacji tego dość trudnego przedsięwzięcia - dodaje dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Grodzisku Maz.
Przecież wiadomo, że dyrektorka szpitala zrobi to co miłe burmistrzowi, a burmistrzowi niemiłe, że to nie jego pomysł i nie jego pokazują.
Nie pierwszy to juz taki bojkot i blokada cudzych pomysłów. Władze albo nie przychodza i nakazują podwładnym nie przychodzić, albo pokazują jako swoje. Za to o domu kultury będziemy słyszeli wszędzie i ciagle. Jak się otworzy telewizor, radio, lodówkę, szafę to bedziemy słyszeć i widzieć Słońce Mazowsza bez kultury i dom kultury... moze z kulturą.
szpitalik jest powiatowy - przypominam, ale wiemy,że powiatem nie rządzi starosta, więc Masz rację. Pani dyrektor zrobi WSZYSTKO by się przypodobać....
Nie dziwię się, że nie polemizuje Pan z tymi ....nie powim z kimi otwarcie... Robi Pan swoją robotę bez względu na pieniaczy, i za to Panu chwała! Jakoś nikt nie udowodnił Panu ani długów, ani niekompetencji..a liczą się DOWODY a nie szczekanie piesków szpitalnych czy urzędowych. Niech Pan oleje tych, którzy Pana krytykują, bo najpierw niech podadzą powody i prawdziwe fakty przeciw Panu, a nie jakieś pomówienia, za które grozi pewna odpowiedzialność. Ćwiczenia oglądałem zza płota i byłem pod wrażeniem ich rozmachu.Zrozumiełam dzięki nim jak ważne są takie pozoracje (mam bnadzieję, że mówię jasno), tak trzymać i nie warto przejmować się krytykanctwem rodu szpitalnego czy urzędniczego. Powodzenia.
ludzie przecież wypadki, nawet duże mamy na co dzień i szpital sobie radzi. Więc o co chodzi? Nawet wygrywa w jakiś rankingach Rzeczpospolitej. Pogotowie też sobie radzi. Więc skąd te waśnie. Czy komuś zależy na tych waśniach? Czy ktoś liczy na posadę dyrektora w szpitalu? Wszystko co by sie nie działo w okolicy jest winą szpitala. Niedługo gradobicie w Bangladeszu też będzie z powodu szpitala. Koszmar!
Nie przesadzaj. Nie wszytsko, co się dzieje jest wina szpitala. Dyskutanci zapomnieli chyab, o czym jest tekst. O ćwiczeniach i zbiorowej gotowości służb medyczno - ratunkowych, no i o barku odpowiedzialnej postawy niektórych "odpowiedzialnych". Na wasni chyab zalezy jednak bardziej Szpitalowi. Gdyby przyjął zaproszenie do udziału w akcji - potwierdziłby swą wolę współdziałania. to chyba jasne.
nie wiem o czym gadasz, ale szpital dał totalną plamę i to nie po raz pierwszy. Daje te plamy codziennie!!!! Nie znalazłem krytyki w Obiektywie na temat szpitala jako takiego. Cały czas przewija się sprawa SOR-u. To wąskie gardło tego przybytku, z którym nie radzi sobie absolutnie pani dyrektor. Skoro sobie nie radzi z SOR-em, nie radzi sobie z zadłużeniem, więc? Niech wreszcie sobie da siana i idzie pracować znowu jako "piguła" - choć boję się, że nie pamięta jak się robi zwykły zastrzyk! Ta baba NIC nie umie! Bez konkursu została "przyniesiona w teczce" przez ówczesnego ministra zdrowia i tak sobie tu osiadła. Robi długi, nie ma mocy by usprawnić SOR i jeszcze występuje o Pogotowie gdzie zaopatruje ew. przyszłe karetki sprzętem szpitalnym. Składa jakieś odwołania do NFZ, jakieś protesty, jakieś skargi. Szkoda, że nie wysłano do tegoż NFZ skarg zwykłych pacjentów, którzy godzinami czekają na SOR-ze na przyjęcie. Gdyby ta Pani jeszcze miała mieć w swoim władaniu Pogotowie Ratunkowe, to ja wysiadam i dziękuję. Bo m.in. ci, którzy mieliby pracować w tym Jej pogotowiu, nie mają uprawnień żadnych by pracować w takiej jednostce. Dzięki za taki "ratunek"
Wybacz, ale szpital to sobie nie radzi nawet ze zwykłymi wypadkami zwykłych ludzi, żeby nie być gołosłownym, byłem tam i sam na sobie doświadczyłem indolencji i niewydolności SOR, nie daj Boże takiej katastrofy. Czekałem kilka dobrych godzin by mnie skonsultował specjalista. Nie było w tym czasie ani przyjazdów pogotowiqa ani żadnej katastrofy. Wyłem z bólu, a na zapleczu słyszałem serdeczny, zbyt głośny śmiech jak na taki oddział śmiech kilku pań - może pielęgniarek. Po jakimś czasie miałem możliwość zobaczenia SOR od "tyłu". Szok. Pan dyrektor czy ordynator ma tam taki gabinet i taki sekretariat, że chyba takiego nie ma prezydent Najjaśniejszej RP. Po co na SOR-rze takie gabinety? - kiedy na takim oddziale liczą się czasem sekundy? Głupi jestem, albo źle się dzieje w Szpitalu Zachodnim.....
z żadnym wypadkiem masowym szpitalik ten nie da sobie rady...... taka prawda. I na co ma ten certyfikat NATO?????? Jak nie ma nawet łóżek polowych na wszelki wypadek? Nie mówiąc o tlenie dla wielu rannych.....Daj sobie siana z tymi wybiegami, są tacy, którzy wiedzą na co ten "przybytek" stać....
Mówił mi znajomy, że kilka dni temu pacjent z SOR-u dzwonił po pogotowie, bo... 9 godzin czekał na izbie przyjęć. Podobno gość był pod wpływem, ale skoro znalazł się w szpitalu, to chyba potrzebował pomocy. Ostrożnie podchodziłem do uprawianej na tym portalu krytyki szpitala, ale przez 9 godzin czekać na jakąkolwiek pomoc? Przytkało mnie.
no to ja Ci powiem jak to było bo siedziałem wtedy na SOR-ze i wszystko obserwowałem. Pogadałem też z nim chwilkę. Facio naprawdę był pod wpływem, ale to nie jest ważne w takiej sytuacji. Był na SOR-ze rano. Czekał kilka godzi by ktokolwiek się nim zajął. Nie doczekał się, więc wrócił do domu. Rodzina wysłałą go po południu znowu, krawił, był w nieciekawym stanie. Po południu, niestety znowu mu powiedziano, że musi czekać. Kto wie ile czasu. Więc się wk...ił i zadzwonił po pogotowie żeby go zabrali do innego szpitala. Pogotowie przyjechało (musiało w końcu) i wypisali mu skierowanie do szpitala badając delikwenta na podjeździe do SOR-u. W takiej sytuacji: Pogotowie przywiozło poszkodowanego - facio został przyjęty "od ręki". Paranoja totalna! Z SOR-u na SOR. Ten oddział w szpitalu jest totalnie niewydolny! A jeszcze ubiega się ta placówka o Pogotowie!? Ludzie! Jak w Szpitalu Zachodnim by miało być Pogotowie to będzie oznaczało, że cały powiat grodziski zostaje bez Pogotowia Ratunkowego!!!!!! Czy ktoś się wreszcie opamięta???????
Organizacja tak dużego wypadku masowego wymagała ogromnego wysiłku logistycznego.Dobrze ,że sluzby pracujące ze sobą na co dzień to rozumieją,szkoda ,że władze nie mają świadomości żagrożeń wynikających z narastającego ruchu komunikacyjnego i nie sa do tego przygotowane.Czy zawsze musi sie wydarzyć jakaś tragedia, aby potem wyciągac z niej wnioski?Czy animozje osobiste,urazy,dają powód władzy do tak krótkowzrocznych zachowań?Optymistyczne jest to,że mlodzi ludzie ,harcerze,OSP stawiło się na te ćwiczenia,poswięcając swój czas . To początki edukacji ,oswojenia się z ratownictwem,pomocy blizniemu.Bo wolnością czlowieka jest mozliwośc powiedzenia NIE temu co widzimy i doświadczamy na codzień.
ile piw wcześniej wypiłeś żeby napisać tak bufoniasty tekst? Dzieciaki się dobrze bawiły i tyle. Każdy w ich wieku lubił zadymy a ty tak górnolotnie. Wróć człowieku na ziemię. Wesołego 1 maja
teraz to już cała lekarska i pogotowiarska brać na terenie całej Polski wie co tu się wyprawia i jakie to sukcesy odnosi i szpital i władzuchna nasza ukochana!...http://www.ratmed.pl/newsy/news.php?id=21129, i dobrze, sukces pogotowia poszedł w lud wszelaki, porażkie także. Niech się święci 1 Maja!!!!
Oj jak ta pani Barańska lubi sobie o szpitalu popisać oj lubi. A ja mam nadzieję że doczekam się że choć raz coś dobrego. Może raz do roku i ona coś dobrego napisze? No chyba że jest na etacie u ... Uprzedzając pytania nie,nie jestem na etacie szpitala ani burmistrza. Na szczęcie już w tym grajdołku nie mieszkam.
A tak przy okazji jeśli ten szpital jest tak okropny to po cholerę siew nim leczycie? Zbojkotować go, nie wyrobi kontraktu to go sami zamkną:) Ale wtedy na kogo będzie pisać p. Barańska?
Czy pani Barańska pisze nieprawdę? Myślę, że dobrze i o szpitalu by napisała, gdyby miała do tego powód.
Obrońcy szpitala jednej rzeczy nie chcą przyjąć do wiadomości, że ta placówka sama (ostatnio bardzo często) wbija sobie samobójcze gole. To niestety wyraźnie widać, jeśli ktoś choć trochę tym się interesuje. I nie mówię tu o ogólnych kłopotach w służbie zdrowia i konflikatch na linii szpitale-nfz.
Nie znalazłem w Obiektywie ani jednego tekstu, w którym pani Barańska krytykowałaby lekarzy (no chyba że tych, co na bakier są z prawem), metody leczenia, warunki w szpiatlu, spzręt, czy obsługę jego pacjentów.
To nie w tekstach pani Barańskiej tkwi przyczyna nieudolności (przede wszystkim SOR-u) i niewydolności szpitala. Może wreszcie kadra zarządzająca spojrzałaby w lustro? Ambicje to nie wszystko, trzeba jeszcze trochę zdrowej kalkulacji i wyobraźni.
no ale o nowej unikatowej metodzie leczenia też nie napisała :) Pani Barańska pisze ... też prawdę, ale wybraną. O wybrykach pogotowia nie pisze a przecież są i to nie mało
podobno odmówili zawiezienia pacjenta z dużym świeżym zawałem do Warszawki bo to za drogo, mimo, że były wskazanie do tego. Podobno jednemu z lekarzy pogotowia podziękowano za pracę. Podobno pan dyrektor nie ma specjalizacji do jeżdżenia karetką . Ale to tylko podobno, takie plotki na targu. Czy jest w tym prawda. Nie wiem.
najpierw autorytatywnie stwierdzasz, że w pogotowiu są jakieś grandy a teraz walisz samymi pomówieniami!!! Może jakieś konkrety? Plotki zostaw Bogorii i Faktowi. Więc albo odszczekaj albo wal konkrety. Dziwie się, że takich pomówień moderator nie wywalił na dzień dobry!
A ztego co pisano w Obiektywie to fakt, że wywalili lekarza (poczytaj sobie), który teraz właśnie dostał wyrok, ale nie ma w sobie ani trochę etyki lekarskiej by się "wyprowadzić" ze szpitala zach. gdzie znalazł ciepłą posadkę i nadal kieruje SOR-em. Ja piszę o faktach, a TY????
jeśli to prawda, że Niewiarowski nie jest już p.o na SOR-ze, to chyba pani Krysi Płukis piwo poślę jakieś z gratulacjami. Bo choć myślenie trwało dość długo to jednak się by opłaciło i pani Barańska wreszcie napisze dobre słowo o szpitalu, hehehehehe
podobno pan dr. Tomasz N. usilnie szuka roboty. Niech tylko mu nie wpadnie do łba żeby składać podanie w okolicy Grodziska, tu już wszyscy wiedzą kto on i zacz....
ze świeżym dużym zawałem to do Zachodniego by pojechali, po kiego cziorta do Warszawki??? Oj dym Ci z uszu wali jak sto diabłów! Pewnie z SOR-owego kompa nadajesz, echhhh
To co mają w tym szpitalu, który ciągle chce na coś kasę, a wszystkich poważniej chorych najchętniej wysłałby do Warszawy? Jak długo tak się można tłumaczyć jakimiś brakami?
tak długo jak długo pani dyrektor będzie zwalać wine za długi szpitala (które osobiście pogłębia i robi codziennie nowe) na zadłużenie po Turczynku. Tam było zaledwie kropla tego co dziś ma szpital. Ale buty będzie sobie pani dyrektor wycierała Turczynkiem do ostatniego dechu.....
a ja bym wolał żeby pogotowie ludzi na prawdę ratowało a nie zabawy sobie urządzało! Kto jeździł do chorych gdy pan dyrektor się lansował? A szpital ma leczyć a nie szopki sobie robić. Na izbie i tak czeka się długo. Do roboty!
poszukaj sobie w archiwum ile dobrego ten portal pisał o szpitalu. Ja znalazłem kilkanaście tekstów. A do Joki - myślę, że pogotowie nie kończy się na tych karetkach i tych ratownikach, którzy brali udział w ćwiczeniach, a one były też po to by Ciebie ktoś uratował bezbłędnie, gamoniu, myśleć, myśleć a nie bezmyślnie bronić szpitala, który mimo swych niewątpliwych zalet ma kilka słabych (koszmarnych) punktów, których nie umie naprawić. Bo to szpital się z nami - pacjentami "bawi" w ciuciubabkę np. na SOR. Bo ten SOR to dopiero jest szopka!
jest takie powiedzenie jak kto się przezywa tak się nazywa. podaj linki do tych stron z dobrymi tekstami. Poczytam sobie świętując 1 maja. Może z browarem to przeżyję
po pierwsze słowo "gamoń" nie jest bardzo obraźliwe, a po drugie skoro gamoniem nie Jesteś do umiesz sam wyszukać sobie odpowiednie teksty w archiwum....Miłego gamoniowatego weekendu!
i co? umiełeś odszukać te linki? Pewnikiem tak skoro zamilkłeś. Bo po takiej lekturze powinieneś zamilknąć raz na zawsze!!!!! Jak tam gamoniowaty weekend? A może powinienem napisać: dni wolne od pracy? Bo słowo weekend pewnie też nie jest zrozumiałe dla gamoni?????
Wydaje się, że władzom powiatu i grodziskiego i miasta Grodzisk Maz. nie zależy na bezpieczeństwie mieszkańców. A na czym im zależy? Chyba wszyscy wiemy, że na robieniu interesów.
Gość: Katastrofa to by była... | 29-04-2008, 23:10
uuu, to nie popisały się nasze władze. Starosta nie lubi Riemera, bo akurat wolałby widzieć pogotowie w szpitalu i wtedy na pewno by się przyglądał takim ćwiczeniom. Ale bez względu na animozje powinien tam być i powinien nakłanić szpitał do udziału. Starosta nie poprawił sobie wizerunku, a szpital jest postrzegany jako nabzdyczony pępek świata, który obraża się na wszystkich za to, że od lat nie umie zroganizować pogotowia. Śmiech na sali. Pokory trochę i rozsądku więcej proponuję starostwu i szpitalowi. Wyszli na totalnych ignorantów...
mógł coś palnąć w swojej totalnej nonszelancji jaką ostatnio uprawia. Jednak musiało to być coś mocnego skoro po pierwsze Obiektyw wspomniał o tym, a po drugie, że nie zacytował. Musiało być przy świadkach, albo nagranie mają.... Ale to właśnie jedynie by potwierdzało stosunek "władzy" do obywateli, olewactwo, zero kompetencji i myślenie w kategoriach : "my som władza"..... szkoda słów.
Ludzie. Trochę logiki i myślenia. To naprawdę nie boli.
Proszę skojarzyć zwykłe fakty: 1. Kiedy było głosowane abosolutorium dla starosty; 2. Kiedy było głosowane aboslutorium słońca Mazowsza; 3. Kiedy były ćwiczenia
4. Ile średnio trwa kac.
(1+2+3)/4 daje nam odpowiedź: Karetki szpitala czekały pod jakąś knajpą, aby w razie czego jej VIP'ów reanimować:)
Pogotowie Ratunkowe umie coś takiego zrobić, a powiat, gmina i szpital mają to gdzieś..... Zastanawia fakt, że NFZ i Sztab Kryzysowy umieją się odnaleźć w takiej sytuacji, a urzędasy z powiatu i gminy to olali.....Szkoda, wielka szkoda.....Dobrze, że Obiektyw odnotował to zdarzenie!!!!! Więcej takich tematów, które dotykają nas, zwykłych ludzi....
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Artystka zajmuje się wszelkimi formami przekazu plastycznego. Brała udział w wielu wystawach w Polsce oraz za granicą – m.in. w Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. W latach 2003-2007 była kuratorem promocyjnej Galerii Autorów, od 2007 – galerii K87 w Milanówku. W Stowarzyszeniu Fabryka Sztuki działa od 2001 roku, jest jej współzałożycielką, posiadającą numer członkowski 1. Była organizatorem i inicjatorem większości wystaw i akcji Stowarzyszenia. Pałacyk Kasyno ul. Lilpopa 18, wstęp wolny!
09-02-2012 Między Nadarzynem...
Między Nadarzynem a Damaszkiem... Data:09-02-2012 Nadarzyn
Rozpoczęcie:18:30
Spotkanie autorsk...
Spotkanie autorskie z Panią Alicją Szafrańską autorką książki "Grodzisk Mazowiecki w pamięci za Data:09-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41