Prawie pełna sala w Centrum Kultury w Grodzisku Maz. świadczyła o dużym zainteresowaniu spektaklem słowno-muzycznym, poświęconym 25. rocznicy śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, którego premiera odbyła się w Milanówku.
Spektakl zainicjowała Danuta Kijewska, a przygotowała Iwona Dornarowicz. Spektkal był artystyczną wizją działalności i życia ks. Jerzego. Refleksyjny charakter spektaklu udzielił się widzom, którzy w absolutnej ciszy słuchali inetrpretacji tekstów i utworów muzycznych, nagradzając gromkimi brawami arytstów po każdej scenie i piosence. Gospodarze Centrum Kultury dołożyli wszelkich starań, aby spektakl był udany, a informacje o nim, poprzez plakaty i bezpłatne zaproszenia, dotarły do wszystkich zainteresowanych.
Wychodzący z sali widzowie wyrażali swój zachwyt przedstawieniem, ale także zdziwienie końcowym wystąpieniem działacza grodziskiej Solidarności, który chyba niepotrzebnie wybrał ten moment na udowodnienie swojej aktywności, burząc atmosferę zadumy i refleksji.
Atmosferę spektaklu oddają zdjęcia wykonane przez Andrzeja Jana Kucharskiego.
Przypominamy, że ten wyjątkowy spektakl będzie można obejrzeć także w kościele pod wezawaniem św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej 13 grudnia (niedziela) o godz. 19.00 (zmiana pierwotnie ustalonego miejsca i godziny).
Ideę spektaklu przybliża wywiad z Danutą Kijewską udzielony Radiu Bogoria w dniu 18 listopada.
Panie Janie, nie przypominam sobie abyśmy przeszli na "Ty". To co Pan pisze, dowodzi że miesza się w pańskiej głowie wiele spraw o których ma Pan bardzo blade pojęcie, bądż z braku podstawowej wiedzy traktuje bardzo powierzchownie. Szkoda czasu na dyskusję. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szcześliwego Nowego Roku.
Panie Mateuszu. Nie wiem gdzie Pan zauwazyl za Pan Jan zwraca sie do Pana po imieniu. Niestety w pelni sie z Panem Janem zgadzam zwiazki zawodowe sa w pelni nieskuteczne, nieefektywne a ich dzialania sa skrajnie nieodpowiedzialne. Dzisiejsza zabawa pod KPRM byla kompromitujaca. Wstyd ze tacy ludzie smia stosowac symbole solidarnosci
Rozumie, że my niegodni, nie możemy kategorycznie nawet wspomnieć Pana imienia w żadnym kontekście? Jakby co to należy się do Pana zwracać "ON"? Najmocniej przepraszamy!!! Wybacz nam absolucie:P
No cóż, Panie Mateuszu skoro zabrakło argumentów, najlepiej powiedzieć (napisać), ze rozmówca czegoś tam nie rozumie (lub nic nie rozumie) i szkoda dyskutować! Niestety ale wyraził Pan dość typowe stanowisko typowego związkowca. Tylko Pan ma racje a inni to złodzieje i cwaniacy! Otóż szanowny Panie Mateuszu, jeśli w NSZZ Solidarność jest 700 tyś członków to proszę przyjąć do wiadomości, że 39 mln 300 tyś w nim NIE JEST i wśród nich zdecydowana większość zwyczajnie nie zgadza sie z waszymi poglądami i przede wszystkim z metodami działań! Proszę zrozumieć, że palenie opon, wyzywanie premiera, blokowanie stolicy i utrudnianie życie jej mieszkańcom, nie przynosi wam chwały, nie przyniesie oczekiwanych rezultatów i jest zwyczajnie negowane! I polityczne wsparcie Pisu czy ojca R nic w tej kwestii nie zmieni! Zyczę Spokojnych Wesołych Świąt!
Jeżeli uważasz,że czerpiąc dane z GUS masz je wiarygodne,to się mylisz.Tam są takie dane,jakie podadzą z jednostek gospodarczych,często wzięte z głowy podającego.Pamiętam,że to właśnie związkowcy z Solidarności domagali się sprywatyzowania przedsiębiorstw państwowych,domagali się,aby Polska była krajem kapitalistycznym.A teraz żyjąc pasożytniczo podżegają do burd,palenia opon,niszczenia mienia naszego wspólnego nic w zamian nie oferując.Każdy zakład pracy powinien zadbać o produkcję i zbyt swoich wyrobów.Kto ma to zapewnić.Dla kogo mają produkować stoczniowcy statki,jeżeli nikt nie chce od nich kupić?Rząd?Niech może przywódcy związkowi wykażą się operatywnością w zapewnieniu pracy,a nie tylko przejawiają swoją operatywność w pyskowaniu i braniu dużych pieniędzy.Dominuje w tym właśnie pan Guzikiewicz,gdyż wraz z zamknięciem stoczni straci łatwe ,lukratywne dochody.Nie o robotników mu chodzi,ale o własny byt.
Panie Janie, wśród tych 15 milionów niewiele ponad 12 milionów (GUS) jest zatrudnionych - pozostali nie mogą znależć zatrudnienia w Polsce i część z tych pracuje poza granicami kraju. Rynek pracy w Polsce przez ostatnie 20 lat zmienił się tak bardzo, że dziś w sektorze przedsiębiorstw jest zatrudnionych niewiele ponad 5 milionów (GUS) pracowników, pozostali to różne formy samozatrudnienia. Od 20 lat systematycznie ubywa miejsc pracy między innymi dzięki likwidacji takich dużych zakładów jak stocznie, o których był Pan łaskaw wspomnieć obrażając Pana Guzikiewicza. Używając słowa \"popłuczyny\" obraża Pan 700 tysięcy ludzi nie znając ich osobiście w tym tych, którzy walczyli o wolność 30 lat temu. Ma Pan prawo mieć własne zdanie na każdy temat ale jeszcze raz proszę aby opierał się Pan na wiarygodnych danych i informacjach bo własnego doświadczenia życiowego nie wyczytałem. Pozdrawiam.
Panie Mateuszu, nie chcę nikogo obrażać, ale trudno mi zaakceptować prostackie metody związkowców. Swoim zachowaniem kompromitują siebie, a dzsiejsza manifestacja w warszawie była tego przykładem. Zwykła krowa jak ma pusty żłób to wychodzi na pastwisko, jak to sie skończy to szuka następnego. Nie ryczy (chyba, że jest przywiązana) nie pali opon, nie obraża premiera, nie żąda zapełnienia żłobu tylko szuka! I tym sie różni krowa od związkowca! W nowej Polsce powstało kikanaście milionów nowych miejsc pracy bo poprzednie musiały byc jako nikomu nieprzydatne zlikwodowane. Tamtem system zbankrutował , a pan jak i inni związkowcy z uporem maniaka bronicie go czyli tego co jest nie do obrony. Pozdrawiam życząc zdrowego rozsądku i nowego spojrzenia na świat!
panie Janie Niezależny Samorządny Związek Zawodowy \\\"Solidarność\\\" liczy obecnie 700 tysięcy członków (tylko Region Mazowsze liczy dziś 70 tysięcy członków) i jest największym i najlepiej zorganizowanym związkiem zawodowym w Polsce. W dzisiejszej \\\"Solidarności\\\" są nadal członkowie z lat 1980-1981- to oni nadal stanowią trzon Związku. \\\"Solidarność\\\" łączy ludzi w różnym wieku i to właśnie oraz historia organizacji są jej siłą. Proszę niech Pan zmieni żródła informacji ponieważ napisał Pan samą nieprawdę. Do informacji żródłowych można dotrzeć bardzo łatwo, wystarczy chcieć. Widowisko obejrzałem w Grodzisku i wszystko co widziałem wzbudziło moje najwyższe uznanie. Pozdrawiam i polecam.
Dziękuję za sprostowanie. Nie zmienia to jednak faktu, że w porównaniu z wielkim 10 mln ruchem społecznym SOLIDARNOŚĆ, dzisiejszy związek zawodowy to tylko jego połuczyny. 700tyś na 15 mln pracowników w Polsce to niecałe 5%, czyli co dwudziesty pracownik jest czlonkiem tego związku! Głośne wrzaski, palenie opon i wywoływane burdy na ulicach tego nie zmienią! Wręcz przeciwnie, takimi metodami nie zdobędziecie sobie przychylności Polaków! Ponadto zbyt wyraźnie łączycie się z PiSem (raczej oni wykorzystują was ;-) ) co też należy uznać za bład strategiczny. A co do przywódców ...no cóż, rozumiem, że właśnie z takim koresponduję...a pracując w dużym zakładzie widziałem zbyt wyraźnie jak to funkcjonuje i moje zdanie o związkowych przywódcach, jest delikatnie ujmując nienajlepsze. Potwierdzeniem tego jest niejaki Guzik ze stoczni, o którym napisanie oszołom byłoby komplementem, więc pominę go milczeniem!
Dla mnie sam występ to naprawdę bomba, szczególnie że to zrobili nieprofesjonaliści i to społecznie. Jednak chyba najbardziej widoczny był zespól Interpretacje. Naprawdę wspaniała muzyka, nietuzinkowe teksty no i genialne głosy młodych dziewcząt. Mało takiej muzyki w dobie techno, rapu i tzw. popu. Tego słucha się z przyjemnośią, więc dobrze byłoby bliżej przyjrzeć się zespołowi i częściej zapraszać go na różne występy.
Należy rozróżnić dwie sprawy: wielki, niepodległościowy ruch społeczny SOLIDARNOŚĆ, zrzeszający 10 mln członków (co czwarty Polak!) a malutki, niewiele znaczący związek zawodowy solidarność, skupiający kilkadziesiąt tysięcy osób! To zaledwie ułak tego co oznaczał ruch społeczny, mający inne cele i innych przywódców i innych członków. Jedyne co ich łączy to nazwa i logo, ale to wszystko! Dzisiaj przywódcy związkowi, żyjący na koszt zakładu (czytaj nieroby) muszą się czymś wykazać aby nie zostać zwolnieni z intratnych posadek (a mogą to zrobić jedynie członkowie, a nie władze zakładu) więc wymyślają cuda na kiju aby pokazać jacy są odważni i silni, co chwila eskalując często bzdurne żądania. A to niestety często jest szkodliwe dla zakładu doprowadzając go do bankructwa - patrz Ursus ( i niejeki Wrzodak, który przed prokuratorem powinien odpowiadać za bankructwo) czy chociażby stocznie! A spektaklu, żałuję ale nie oglądałem...
Dziękuję Pani Danusi Kijewskiej i wykonawcom za piękne widowisko. Nie zgadzam się z komentarzem anonimowego autora redakcji w sprawie wystąpienia Przewodniczącego Oddziału NSZZ "Solidarność". Uważam za szkodliwy i niepotrzebny. Kto i kiedy ma prawo według kolegi występować na takich uroczystościach. Czy anonimowe osoby czy osoba reprezentująca tą organizację.
Zastanawia mnie, dlaczego jak ktoś powie coś złego o związkowcach, to od razu odzywa się ktoś( np obiektyw,ny lub 2xy) zarzuca bezzasadną nienawiść do związkowców. SZANOWNI ZWIĄZKOWCY!!! doceniam, to co solidarność robiła w latach 80 i w pełni zgadzam się z tym co piszą inni. JEDZIECIE NA SIERPNIOWYCH HASŁACH POD PUBLICZKĘ ABY JAK NAJWIĘCEJ UGRAĆ DLA SIEBIE. Z moich doświadczeń, to pracowałem w 3 firmach gdzie działała S i głównym zajęciem decydentów było obmyślanie jak przy każdej decyzji zadowolić związkowców, a nie dobro przedsiębiorstwa i załogi. To jest właśnie paranoja do której doprowadziliście.
Gość: zachwycony spektaklem i całą oprawą | 02-12-2009, 16:41
Obejrzałem to wzruszające widowisko i całkowicie zgadzam się z tym co napisał Starszy Pan – gratuluję, trafił Pan w sedno. Natomiast „Redakcja Obiektywu.info” relacjonując wydarzenie zachowała się nieetycznie i nieprofesjonalnie co sprowokowało dyskusję. Ciekawe jaki naprawdę przyświecał „redakcji” cel ? Moim zdaniem był bardzo daleki od treści przekazanych w spektaklu.
Myślę,że niektóre osoby wypowiadające się na łamach Obiektywu zapomniały o ogromnym wkładzie NSZZ\"Solidarność\" do wolności w naszym kraju(patrz sierpień 1980rok).Pomawianie związkowców,że zawsze mają problem tego co sie do nich mówi to wierutna bzdura i tylko laik może w ten sposób zareagować.
Wytyka się błędy w pisowni samemu nie widząc,że napisanie słowa związkowców w cudzysłowiu to obraza nie tylko członków związku lecz brak szacunklu dla idei przyświecającej \"S\".Zapomniano również o tym,że na spektaklu widoczne były symbole \"S\"-sztandary,flagi i baner.Pisanie,iż moment był niestosowny mija się z celem.Wręczenie pamiątkowego albumu o Księdzu Popiełuszce zostało porównane do niestosownego zachowania Pana Przewodniczącego i próbie podpięcia się.Bardzo trafna odpowiedź Starszego Pana-dzięki.
Na koniec proszę Was o głębokie zastanowienie się przed wypowiadaniem się na łamach tabloidów.
ps.
pisze się koleżanek i kolegów
Pozdrawiam
Ktoś się strasznie rozsierdził... Ludzie wiedzą, czym jest Solidarność. Jak działała kiedyś i jak działa teraz. Nikt nie zapomina, ale wychodzi na to, że do kształtowania Solidarności z roku 1980 poczuwają się 40- i 50-ciolatkowie. Ile wtedy mieli lat?? Z całym szacunkiem dla solidarnościowych flag i emblematów - one wystarczająco przypominały, kim był ksiądz Jerzy i z kim działał.
Myślę, że \"niektóre osoby wypowiadające się na łamach Obiektywu\" n i e \"zapomniały o ogromnym wkładzie NSZZ\\\"Solidarność\\\" do wolności w naszym kraju(patrz sierpień 1980rok)\" - stylistyka oryginalna Pana \"polska norma\" /?!/. Rzecz w tym, że to \"patrz sierpień 1980rok\" - swoją drogą dlaczego nie np. także \"patrz 1989\"? - dotyczy innej Solidarności, innych ludzi, innej Idei. Przede wszystkim zasadniczo innej sytuacji. To, co dziś mamy, to smutne popłuczyny po tamtej Solidarności, to stawanie w nie swoim świetle, to podszywanie się pod Ideę Solidarności, gdy nic to nie kosztuje, a czasem można z tego wygodnie żyć. Gdybyśmy dokonali analizy, co dzisiejsi liderzy S robili w sierpnoiu 1980, to często doszlibyśmy do bardzo smutnych konstatacji - no, chyba, że byli wtedy dziećmi... Mam wrażenie, że \"polska norma\" o tym wie, tylko - jak mawia młodzież - \"leci w głupa\", albo \"idzie w zaparte\"... Pozdrawiam.
Panie Tomaszu skąd u pana tyle agresji i nienawiści do związkowców.Czy wszystkich mierzy pan jedną miarą?Czy zna pan ludzi z Oddziału "Solidarności" w Grodzisku,że wypowiada się o nich z taką arogancją i lekceważeniem?Czy zrobili panu jakąś krzywdę?Proszę spojrzeć poza czubek własnego nosa i nie słuchać głupot wypowiadanych lub pisanych o "S" w środkach przekazu.
byłem na spektaklu i słyszałem, że inicjatorem wystawienia spektaklu w grodzisku był właśnie obiektyw (takie słowa padły ze sceny). tak więc im też się należą podziękowania a to, że piszą o odczuciach widzów to bardzo dobrze i nie ma w tym nic nieetycznego, wprost przeciwnie. Najwyższy czas, żeby sprawy nazywać po imieniu, a prawda jest taka, że występujacy działacz Solidarności zapomniał o pewnych rocznicach, a może zwyczajnie nie chciało mu się nic zrobić i teraz próbował zaistnieć. Tak to niestety wygląda
Niedługo będzie 13 grudnia. Ciekawe co wówczas działacze z S nam przygotują. Jestem bardzo ciekaw ich inwencji. Będzie to chyba bardzo dobry sprawdzian.
Po pierwsze to zapomniał pan jakie są priorytety związkowe.Pisanie,że to zwiazkowcy doprowadzili do paranoidalnego samozadowolenia jest wierutną bzdurą.Jak pan coś wypisuje to niech się nad tym zastanowi.Najprawdopodobniej jest panu obca działalność związku,a pisze pan po to aby poprawić sobie samopoczucie.Polecam panu pójście do kościoła i wyciszenie się,to zawsze pomaga.
Gościu XYZ, z tego co napisałeś jasno wynika, iż nie wiesz o czym piszesz. Twój tekst jest pełen uogólnień w tym przypadku całkowicie nieuprawnionych. I skąd u Ciebie tyle jadu i nienawiści ? Zachecam Cię do obejżenia tego widowiska 13 grudnia w Podkowie Leśnej. Może to pomoże Ci zrozumieć.
Gość: członek grodziskiej "Solidarności" | 01-12-2009, 09:53
Wzruszające widowisko, wspaniałe wykonanie- szczególnie przez młodych artystów. Chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do jego powstania- szczególnie Pani Danucie Kijewskiej. Zachęcam wszystkich do jego obejżenia i wysłuchania.
Moje zdziwienie budzi jednak fakt, że ktoś (anonimowy autor powyższej relacji) prubuje odmówić członkom Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" prawa mówienia o tym - jak dzisiaj kultywują pamięć o zmarłym męczeńską śmiercią Kapelanie "Solidarności" Księdzu Jerzym Popiełuszcze.
Dlaczego ludzie ze związków mają zawsze problem z obiorem tego co się do nich mówi, albo o nich pisze? Nikt w powyższej relacji nie odbiera związkowcom prawa do mówienia o tym co chcą. Redakcja stwierdziła, że moment był niestosowny i w pełni się z tym zgadzam. Niestety nie spodziewam się od "związkowców" refleksji nad tym co inni mówią
A dla mnie ten Pan z Solidarnoiści swoim "występem" chciał po prostu "podpiąć się" pod imprezę i zaistnieć lub przypomnieć o sobie. Byłam na spektaklu i podobnie jak inni uważam, że jego mowa i wciskanie publikacji solidarnościowych inspiratorce spektaklu to był zgrzyt.
nie była to publikacja solidarnościowa lecz album pięknie wydany o ks. Jerzym. A przewodniczący nie chciał się
" podpiąć" tylko powiedzieć o tym iż "S" pamięta, a że jego wystąpienie tak wypadło to może brak obycia z tak dużą publicznością i mikrofonem.
spektakl był super. Serdeczne podziękowania p. Danucie Kijewskiej.
Chylę czoła przed Panią Danutą Kijewską. Ogrom pracy, jaki włożyła i zaangażowanie są niewiarygodne. Osoba z Charyzmą i poświęceniem dla sprawy. Spektakl był przecudowny i oddający to, o co ks. Jerzy walczył całym swoim „JA”. Co do wystąpienia Grodziskiej solidarność w osobie jej przewodniczącego i wręczenie albumu bardzo miły gest nie dopatrzyłem się tego, co państwo, czegoś, co mogłoby umniejszyć rolę i zaangażowanie twórców spektaklu. Oglądałem spektakl również w Milanówku tam solidarności milanowskiej nie zauważyłem a szkoda. Oglądając plakaty przed spektaklem miałem obawy, że prace Pani Danuty zechce wykorzystać ktoś inny do swoich celów. Pamiętajmy, że niedługo wybory samorządowe ks. Jerzy to bardzo łakomy kąsek dla tych, co chcą się bawić w politykę lokalna, podpisać się pod ideami ks. Jerzego bardzo łatwo trudniej je realizować. Na plakatach mało było prawdziwych organizatorów spektaklu, czyli grupy „Milanówek & Company” a za dużo Burmistrza i Dyrektora Grodziskiego Ośrodka Kultury, ale mam nadzieje, że to tylko taki lapsus niedopatrzenie a nie gra przedwyborcza
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Artystka zajmuje się wszelkimi formami przekazu plastycznego. Brała udział w wielu wystawach w Polsce oraz za granicą – m.in. w Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. W latach 2003-2007 była kuratorem promocyjnej Galerii Autorów, od 2007 – galerii K87 w Milanówku. W Stowarzyszeniu Fabryka Sztuki działa od 2001 roku, jest jej współzałożycielką, posiadającą numer członkowski 1. Była organizatorem i inicjatorem większości wystaw i akcji Stowarzyszenia. Pałacyk Kasyno ul. Lilpopa 18, wstęp wolny!
09-02-2012 Między Nadarzynem...
Między Nadarzynem a Damaszkiem... Data:09-02-2012 Nadarzyn
Rozpoczęcie:18:30
Spotkanie autorsk...
Spotkanie autorskie z Panią Alicją Szafrańską autorką książki "Grodzisk Mazowiecki w pamięci za Data:09-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41