Kontrowersje wokół tablicy „Ku czci płk Ryszarda Kuklińskiego”
23-02-2010, 21:54:00
W Milanówku, w dniu 10 marca ma nastąpić odsłonięcie tablicy upamiętniającej postać płk Ryszarda Kuklińskiego. Wprawdzie na stronie internetowej miasta nie ma żadnej informacji na ten temat i być może redakcja poinformowałaby o tym wydarzeniu w ostatniej chwili, gdyby nie kilka osób, które już dostały zaproszenie na odsłonięcie tablicy, podpisane przez burmistrza Jerzego Wysockiego i podzieliły się swoimi wątpliwościami z redakcją.
Pułkownik Ryszard Kukliński to bardzo tragiczna i wciąż dla wielu bardzo kontrowersyjna postać. Polacy, zarówno w kraju jak i na obczyźnie, są w swoich opiniach podzieleni. Jedni uważają Ryszarda Kuklińskiego za bohatera, inni za zdrajcę. Nie inaczej jest wśród mieszkańców Milanówka, którzy w różny sposób oceniają działalność pułkownika. Osoby, które skontaktowały się z redakcją, najbardziej jednak zbulwersowane są faktem, że burmistrz i radni, którzy jednogłośnie zaakceptowali wniosek jednej z mieszkanek miasta, by w Milanówku powstała tablica upamiętniająca postać Ryszarda Kuklińskiego, nie mieli żadnych wątpliwości i nie skonsultowali tego „pomysłu” choćby z aktywnymi organizacjami pozarządowymi lub zasłużonymi dla miasta laureatami „Liścia Dębu”.
Osoby te twierdzą, że w Milanówku mieszkało wielu bohaterów, zasłużonych nie tylko dla tego miasta, ale również dla Polski, że to ich i ich czyny należy uhonorować w pierwszej kolejności, a Ryszard Kukliński nie miał z Milanówkiem żadnych związków. A co Wy, drodzy czytelnicy Obiektywu, sądzicie o tym pomyśle?
Dla przypomnienia - Ryszard Kukliński, jako wysoki rangą oficer Ludowego Wojska Polskiego, członek Sztabu Generalnego, szef Oddziału Planowania Strategicznego, bliski współpracownik Generała Wojciecha Jaruzelskiego, w latach 70-tych nawiązał współpracę z wywiadem amerykańskim, dostarczając mu kilkadziesiąt tysięcy stron dokumentów i map wojskowych. Najbardziej wsławił się przekazaniem planów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, z których jednak amerykanie nie zrobili żadnego użytku, nie ostrzegając nawet przywódców Solidarności. Tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, potajemnie opuścił wraz z rodziną kraj. Dla jednych to wciąż zdrajca, który złamał przysięgę wojskową dla pieniędzy. Dla innych altruista i bohater, który poświęcił karierę i bezpieczeństwo rodziny dla walki z komunistycznym systemem. Od władz PRL otrzymał za swoją szpiegowską działalność wyrok śmierci. Wiosną 1995 r. wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy RP, a pełna rehabilitacja nastąpiła dwa lata później. Kukliński w tajemniczych okolicznościach stracił obydwu synów. Przypuszcza się, że obydwaj padli ofiarą zemsty KGB lub SB. Dopiero w 1998 r. mógł przyjechać do Polski. Przybyłemu towarzyszyła wzmocniona ochrona Biura Ochrony Rządu, porównywalna z ochroną Jana Pawła II w czasie pielgrzymek do kraju. Przybyłego witano w najróżniejszy sposób. Wielu wizytę po prostu zignorowało, część witała go jak bohatera. Honorowe obywatelstwo nadały mu m.in. Kraków i Gdańsk. Mimo to Kukliński pozostał człowiekiem smutnym i zamkniętym w sobie. Dążył już chyba tylko do pełnego oczyszczenia swojego imienia. Polskę odwiedził jeszcze 2 razy, przygotowując się do powrotu do ojczyzny na stałe. Zmarł 11 lutego 2004 roku w szpitalu w Tampa w USA. Miał 74 lata.
Informacje o Pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim i zdjęcia zaczerpnięto ze stron www.mojeopinie.pl
Temat już nieaktualny,bo tablica (w formie nagrobka)wyrażająca wdzięczność Rodaków za bohaterskie czyny P.Kuklińskiego już jest.Zlokalizowano ją koło stacji PKP,pomiędzy "Artystkami" a Totolotkiem.A kontrowersje w tej sprawie?-tak ma być i basta.
Pomnik ZDRAJCY stawiać, zdradził "tamtą" Polskę , to i tą by zdradził.
Szkoda że go GRU nie dorwało , bo go amerykańce pilnowali.
Szkoda Gadać, po co ja płace podatki na to Miasto.
Zjechałam do cudownego miasteczka Milanówekuciekajac
z warszawy w 1944 roku.Różne koleje losu chciały mnie wyrwać z tego miejsca,którego trzymalam się pazurami,a dziś gdybym mogła to wiała bym z mojego ukochanego kawałka ziemi,bo kalarepa zjechała do Milanówka i w Nim się panoszy.Milanówek ma swoich zasłuzonych obywateli,ktorzy nie wzbudzając kontrowersji czekaja w kolejce na uhonorowanie najskromniejszą nawet tablicą pamiatkową.
W władze miasta z naszych podatków chcą bez żadnych konsultacji/nawet sondaż uliczny dużo by dał do myslenia/realizowac szalone pomysły p. dr Krajewskiej.Strach pomysleć kto następny będzie honorowany po plk.Kuklińskim.
Pani dr Krajewska-ręce precz od Milanowka.
Ale to wołanie na pustyni,bo szanowna pani nie ma internetu.Może ktoś usłużny naskarży i doniesie Jej co ludzie myślą.Ciekawe jaki ta pani i władze miasta mają
pomysł na rocznicę 30-to lecia Solidarności.
Podejrzewam Ją ,że jest przekonana o tym,że Ona się nie ruszyla,a ja jestem tam gdzie Zomo.I to by było na tyle.
Skoro dr Krajewska nie ma internetu to może Pani by się pofatygowała?... A może rzeczywiście stoi pani tam, gdzie ZOMO? Poza tym bardzo sympatyczny bełkocik. PS Pozdrowienia dla kalarepy, szczypiorku i brukselki.
Dzięki Pani ES z Milanówka wiemy teraz kto jest pomysłodawcą tej tablicy-Pani Krajewska.Szkoda ,że pomysłodawczyni nie została ujawniona przez redakcję.Pani Krajewska już raz była powodem oburzenia mieszkańców Milanówka.Czy pamięta Pani skandal tablicą pamiątkową poświęconą Ferdynandowi Ossendowskiemu?Tym ,którzy nie wiedzą to przypomnę.Tablica ta znajduje się na vis a vis kawiarenki \"Klimaty\".Pierwotnie nie wyglądała tak jak obecnie.Każdy kto przechodził (miejsce jest bardzo uczęszczane)natychmiast kierował wzrok na dużą tablicę,która dużym drukiem informowała walorach \"rzekomej\"fundatorki - \"ziemianki\"Krajewskiej,a o Ossendowskiemu już niewielkim druczkiem niewiele miejsca poświęcono. Było to delikatnie mówiąc niesmaczne.Wiele osób uważało,że pod pretekstem upamiętnienia Ossendowskiego,Krajewska postawiła sobie pomnik za życia.Na szczęście w szybkim czasie dokonano rekonstrukcji tego pominiczka i choć moim zdaniem tablica poświęcona Ossendowskiemu powinna znajdować się od strony kawiarenki (obecnie od strony krzaków) , zwracać uwagę przechodnia ,to na szczęście w porę dobrze zrobiono i niech już będzie tak jak jest.P.Krajewska ma chyba jakieś szczególne zasługi sięgające chyba czasów PRL,ale żeby jej pomysły bez żadnych konsultacji społecznej realizować-raczej dziwne.?Zgadzam się z Panią ,że Milanówek jest nie taki, jaki był jeszcze nie tak dawno .Magicznie się zmienia.\"Kalarepa\" to niestety znak obecnych czsów.Na formę i treść muszą pracować pokolenia.Pozdrawiam.
Dziękuję Ci droga ES z Milanówka za ujawnienie pomyslodawczyni tej AFERY.Teraz po prostu jest wszystko jasne.Nadrabia teraz bycie, za czas kiedy trzeba było być a Jej nie było.Teraz łatwo być patriotą ,bezkompromisowcem
z piersią wystawioną pod order i rączką wyciągniętą po gożdzik.Ale co tam -róbmy swoje.
A mnie tak bardzo nie dziwi emocjonalny ton wypowiedzi WW.Od lat lansuje się u nas taką wersję najnowszej historii,w której stan wojenny określa się jako"mniejsze zło",generała Jaruzelskiego kreuje się na współczesnego Wallenroda,a pułkownik Kukliński,który(nie dla generalskich szlifów)odważył się ugodzić inperium sowieckie,staje się postacią"kontrowersyjną"!Jak tak dalej pójdzie,to "kontrowersyjny" okaże się Traugutt(wszak był oficerem w rosyjskiej armii więc stając na czele powstania styczniowego "zdradził"),"kontrowersyjne"będą akcje polskiego podziemia czy też działalność opozycji antykomunistycznej.O Sierpniu 80 nie wspominając!Oceniając pułkownika Kuklińskiego warto może( zachowując wszystkie proporcje)pamiętać,że "kontrowersyjni"są także patroni głównych milanowskich ulic. Kościuszko podpisał carowi lojalkę a Piłsudski był atakowany przez przeciwników,że "zdrajca"(tworzył formacje zbrojne walczące u boku Austrii i Niemiec) i "agent"(współpracował z wywiadem austriackim przeciwko Rosji).A czy są bardziej dla Polski(więc dla Milanówka też) zasłużone postaci?To oczywiste,że Milanówek miał wielu zasługujących na upamiętnienie obywateli,np dra Królikowskiego.Ale czy młode pokolenie milanowian wie kim on był i że w ogóle był?Dlaczego nie jest jeszcze patronem żadnej z ulic,nie ma pamiatkowej tablicy?Łatwo jest krytykować inicjatywę innych,ale może zamiast tego warto wystąpić z własną?
Dla mnie Kukliński to niekwestionowany bohater, bo zrobił coś czego inni bali się dokonać, chociaż na pewno myśleli jak on. Działał w imię wyższych racji niż przyszło mu wcześniej przysięgać. Przecież nawet dzieci w tamtych mrocznych czasach wiedziały, ze Polska nie jest państwem suwerennym i wszystko odbywało się za zgodą Moskwy. Działanie więc przeciwko ówczesnym władzom, których naród nie wybierał i przeciw sowieckiemu okupantowi, to takie samo bohaterstwo jak działanie przeciwko nazistom w okresie okupacji niemieckiej. Oczywiście inaczej na to wtedy patrzyli Niemcy, a inaczej my Polacy. Kukliński po prostu działał w interesie wolnej Polski. Czas tu będzie działał zawsze na jego korzyść i im więcej go upłynie tym ocena będzie bardziej rzeczowa i obiektywna.
Czytając twoją wypowiedż wnioskuję,że kulturą nie grzeszysz. Uważasz,że tylko ci co myślą jak ty zasługują na poważanie.A ja uważam,że każdy ma prawo myśleć i czuć po swojemu. Następnym razem zastanów się dobrze nad doborem słów w wyrażaniu swojej opinii,aby nie było w tym prostackiego szyderstwa z innych ludzi.
Dzisiaj najglosniej szczekają ci ktorzy nie rozumieja sytuacji bądź nie chcą rozumieć bo im z tym wygodniej. Mam na myśli tych którzy mniej czy bardziej mają ręce ubabrane poprzednim systemem i dzisiaj z uporem maniaka bronią go na kazdym kroku nie rozumiejąc ze jest to nie do obrony. Dla nich pułkownik Kuklinski to zdrajca a Jaruzelski to bohater. Dla mnie zupełnie odwrotnie. Osadzi to historia i Jaruzel w tej obronie nie ma szans! Przez lata powtarzane kłamstwa w końcu tracą racje bytu jak kłamstwo o Katyniu.
Czy niezastanawiające jest to,że nawet obecny prezydent
RP Lech K.nie mial odwagi awansować pułkownika na generała.A My tu jako miasto wybiegamy przed\"orkiestre\"
Podać do wiadomości ogółu nazwisko pomysłodawcy i sciągnąć od Niego i radnych kasiorkę to Im czacha przestanie dymić.
Zgadzam się z ur. w Milanówku i mogę podać jeszcze kilka innych nazwisk, które winny być uhonorowane tablicą pamiątkową, za zasługi dla naszego miasta. Nie czuję się upoważniona do oceny R. Kuklińskiego, pozwolę sobie jednak na ocenę burmistrza i radnych ale tylko w odniesieniu do tej sprawy. Milanówek ma dużo pomników, kamieni, tablic, którymi uhonorowano ludzi zawiązanych z tym miastem i dobrze. Wielu jeszcze czeka na uhonorowanie. Uważam, że należy jednak rozważnie podchodzić do indywidualnych inicjatyw i konsultować je z mieszkańcami. Popełniono duży błąd proceduralny. Niestety nasi radni bardzo często zachowują się jak maszynka do głosowania i bezmyślnie podnoszą ręce.
Płk Kukliński nie miał z Milanówkiem żadnych związków, miał za to związki z Polską, której się dobrze zasłużył. Jeśli Milanówek nie leży w Polsce, to można uznać tego rodzaju argumentację... Pytanie tylko jaki związek z miejscowościami, które Ich uhonorowały w różny sposób, a w których nie byli nawet przejazdem, mieli tacy ludzie jak Marszałek Piłsudski, Jan Paweł II, Fryderyk Chopin i wielu, wielu innych... Laureaci "Liścia Dębu" wykazali się myśleniem zaściankowym w złym znaczeniu tego słowa. I jeszcze jedno... Zastanawiam się, czy tablica dla Pułkownika w Milanówku byłaby zaszczytem dla Niego, czy raczej dla tego miasteczka?
Moim zdaniem ,każda miejscowość ma swoich bohaterów i przede wszystkim ich w pierwszej kolejności powinna ich uhonorować.A Milanówek takich bohaterów ma.Kto się w Milanówku urodził,ten wie kim był doktrór KRÓLIKOWSKI dla mieszkańców.Czy nie zasługuje na upamiętnienie?
uwaga dla przybyłych:dr.S.Królikowski był wieloletnim ordynatorem szpitala milanowskiego,ktory mieścił się w "Glorii".
Panie Tomaszu, trudno porównywać płk Kuklińskiego z Janem Pawłem II. Postaci te różnią się choćby oceną społeczną. Trudno o kontrowersyjne oceny w przypadku papieża-Polaka.
Gościu Tomaszu,chyba pozna pora i ogarniająca Cię senność sprawiła, ze mieszasz do calej tej sprawy bogu ducha winnych laureatow Liscia Dębu oraz wyniesionego już prawie na ołtarze Jana Pawła II
Odpowiadając moim polemistom... Czas łagodzi kontrowersje i przywraca prawdziwą miarę rzeczy - tak będzie i z oceną płk. Kuklińskiego. Myślę, że bliski jest czas gdy zasługi dla Ojczyzny tej tragicznej postaci przestaną być "kontrowersyjne". Z drugiej strony, któraż to historyczna postać nie jest w jakiś sposób "kontrowersyjna", nawet przywołany Ojciec Święty Jan Paweł II... Zapytajcie o zdanie na Jego temat tzw. liberałów, lewicę albo gejów... Czy ich opinia przekreśla zasługi jegnego z największych Polaków? Jeśli chodzi o przywołanie laureatów "Liścia Dębu"... - po prostu odpowiedziałem na fragment notatki, w której napisano, że mają oni w opisywanej sprawie zdanie negatywne. Ja w ogóle nie widzę sensu w tej alternatywie: albo honorować "swoich", albo tych, którzy zasłużyli się Polsce - a niekoniecznie w sposób szczególny Milanówkowi. To jakieś poronione myślenie; trzeba pamiętać i o jednych, i o drugich. I jeszcze do "ur. w Milanówku"... Urodzić się w jakimś miejscu to nie jest ani jakaś szczególna zasługa, ani hańba - miejsce urodzenia NIC nie znaczy, dopóki się tego faktu nie wypełni czynami - więc nie ma się czym chełpić. Podobnie jak honorować kogoś tylko dlatego, że długo piastował jakiś urząd - niczego nie ujmując przywołanemu dr. K., powodów takiego stanu rzeczy mogło być w nieodległej przeszłości wiele, np. legitymacja partyjna. Wierzę, że dr K. był szlachetnym człowiekiem i znakomitym lekarzem - i DLATEGO należy Go uczcić. Inną zupełnie sprawą jest sposób postępowania burmistrza i radnych M. - ale czyż nie są to przedstawiciele milanowskiej społeczności wybrani w demokratycznych wyborach, emanacja także tych "urodzonych" w Milanówku?
W dalszym ciągu twierdzę,że każda mała społeczność ma swoją historię i swoich bohaterów, o których nie powinna zapominać.Być może płk.Kukliński jest bohaterem i zasługuje na pomniki w całej Polsce ,ale czy napewno w pierwszej kolejności w Milanówku?
Dla Pana Tomasza- \"miejsce urodzenia NIC nie znaczy\",a dla mnie znaczy bardzo dużo,bo tu w Milanówku są moje korzenie.Tu wychowywały się i umierały całe pokolenia.Jest się czym chełpić Panie Tomaszu!
Pan Tomasz dla ,którego dr.STANISŁAW KRÓLIKOWSKI jest tylko dr.K.,który \"piastował długo jakiś urząd\" a powodem tego stanu mogła być \"np.legitymacja partyjna\" ,potwierdza jedynie ,że miejsce urodzenia dla niego nic nie znaczy .A zresztą,czy Pan wie jakie znaczenie miał ten KRÓLIKOWSKI dla mieszkańców?Jeżeli nie wie Pan,to proponuję zapytać dziadków,rodziców...
Urodziłem sie w Warszawie, mieszkam w Grodzisku, zaczynam się zastanwiać dla którego miasta bardziej sie zasłużyłem, podobnie się zastanawiałem przy odsłonięciu pomnika Chełmońskiego w Grodzisku.
Moge prosić o przytoczenie kilku faktów świadczących o powiązaniu z ziemią grodziską, poza tym, że zamieszkał w Kuklówce k. grodziska. Z przyjemnościa bym się dowiedział czegoś więcej. Z góry dziękuję.
PS
Kobieta z regoły nie piszę urodziłem się.
"ur. w Milanówku"... Starą, ograną i skompromitowaną metodą polemiki jest zniekształcanie wypowiedzi oponenta, by łatwiej było go atakować swymi jedynie słusznymi "argumentami". Pan tę metodę stosuje, niestety. Chcę wierzyć, że nie wynika to z Pańskiej postawy, ale, po prostu, z niezrozumienia mojej wypowiedzi. Zachęcam do powtórnej, uważnej lektury, wtedy dowie się Pan np. że uważam, iż sam fakt urodzenia się tu, a nie gdzie indziej, nie jest powodem do dumy, a tym powodem jest życie - czyli dokonania. I dowie się Pan, że nie jest zasługą samo trwanie na stanowisku, ale to, czego będąc na tym stanowisku się dokonało. Pan chce być namaszczony tylko z tego powodu, że urodził się w M. Pańskie myślenie jest anachroniczne. Niech Pan przeanalizuje ilu wybitnych milanowian - żyjących i nie - nie urodziło się w tym miasteczku. To oni sprawiają, że M. nie kojarzy się wyłącznie z truskawkami i krówkami. To oni dają energię temu miejscu.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Wstęp wolny!
Miejsce: Miejski Ośrodek Kultury im. A. Kamińskiego w Pruszkowie
Rozpoczęcie:17:00
10-09-2010 Dzień otwarty w ...
Dzień otwarty w MOK-u Data:10-09-2010 Pruszków
Oferta programowa i spotkanie z instruktorami prowadzącymi zajęcia w MOK-u godz. 17.00 – 20.00
Miejsce: Miejski Ośrodek Kultury im. A. Kamińskiego w Pruszkowie
Rozpoczęcie:17:00
11-09-2010 Europejskie Dni D...
Europejskie Dni Dziedzictwa w Milanówku Data:11-09-2010 Milanówek
Pożegnajmy razem lato - potańcówka dla dorosłych Data:11-09-2010 Pruszków Rozpoczęcie:16:00
Koncert galowy Fi...
Koncert galowy Filharmonii Narodowej Data:11-09-2010 Grodzisk Mazowiecki
Zapraszamy do sali widowiskowej na koncert galowy Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita. Wykonawcy:
Paweł Wakarecy - fortepian uczestnik Konkursu Chopinowskiego
Antoni Wit - dyrygent
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej Program:
Fryderyk Chopin - Koncert fortepianowy f-moll op. 21
Piotr Czajkowski - V Symfonia e-moll op. 64 Bilety w cenie: 40 zł
rezerwacje w kasach kina Centrum Kultury
Rozpoczęcie:18:00
12-09-2010 Festyn Zwierzęcy
Festyn Zwierzęcy Data:12-09-2010 Pruszków
71. rocznica Bitw...
71. rocznica Bitwy pod Brwinowem Data:12-09-2010 Brwinów
Rozpoczęcie:10:30
Żegnamy lato na r...
Żegnamy lato na rok... Część 1 Data:12-09-2010 Pruszków
Rozpoczęcie:12:00
Niedzielne recita...
Niedzielne recitale fortepianowe w kasynie Data:12-09-2010 Podkowa Leśna
Rozpoczęcie:16:00
Żegnamy lato na r...
Żegnamy lato na rok... Część 2 Data:12-09-2010 Pruszków
Zapraszamy na plac przed Centrum Kultury na kolejny Grodziski Kabareton widzów bawić będą:
Grupa Rafała Kmity
Renata Zarębska
Jerzy Kryszak
Ryszard Makowski
Marek Majewski
Paweł Dłużewski WSTĘP WOLNY !!!
Rozpoczęcie:19:00
15-09-2010 KLIMAKTERIUM ... ...
KLIMAKTERIUM ... i już Data:15-09-2010 Grodzisk Mazowiecki
Znakomita komedia teatralna - tak dowcipnie, otwarcie, z dystansem i poczuciem humoru na własny temat o sprawach kobiet nikt jeszcze w Polsce nie mówił.
Cztery wspaniałe aktorki, cztery „tygrysice w menopauzie" opowiadają i śpiewają o trudnym okresie życia, który nie ominie żadnej z Pań. Wspólnota doświadczeń łączy bohaterki sztuki oraz kobiety na widowni. Nieuchronne problemy w radosnej i ciepłej atmosferze spektaklu przestają być wstydliwe i okazują wcale nie takie straszne! CENA BILETÓW: 80 zł i 70 zł
Rozpoczęcie:17:00
KLIMAKTERIUM ... ...
KLIMAKTERIUM ... i już Data:15-09-2010 Grodzisk Mazowiecki
Znakomita komedia teatralna - tak dowcipnie, otwarcie, z dystansem i poczuciem humoru na własny temat o sprawach kobiet nikt jeszcze w Polsce nie mówił.
Cztery wspaniałe aktorki, cztery „tygrysice w menopauzie" opowiadają i śpiewają o trudnym okresie życia, który nie ominie żadnej z Pań. Wspólnota doświadczeń łączy bohaterki sztuki oraz kobiety na widowni. Nieuchronne problemy w radosnej i ciepłej atmosferze spektaklu przestają być wstydliwe i okazują wcale nie takie straszne! CENA BILETÓW: 80 zł i 70 zł
Rozpoczęcie:20:00
17-09-2010 Dwa Monologi teat...
Dwa Monologi teatru T-Art Data:17-09-2010 Milanówek
Dwa Monologi teatru T-Art pt. „Żeby nie wiem co! Dla mnie, dla domu...” z cyklu „Z przymrużeniem oka”.
Spotkanie z psychologiem „Jak wychowywać córki i nie zwariować”. Wstęp wolny! Miejsce: MCK, ul. Kościelna 3