Nowe, to nie znaczy modne. W „Grodziu” są i takie, i takie. Ale są też stare, ulubione miejsca Grodziszczan. Jakie? Gdzie? Czy do nich zalicza się park Skarbków? Plac Wolności? Dobre miejsce dla bikersów i deskorolkarzy. A może nie tylko? Nowe i modne to: basen i hala sportowa. A jeszcze?
Nie takie odległe wspomnienia na temat barów i ciekawych miejsc w Grodzisku Maz.
Witajcie,
urodziłem się w roku 1978, podobnie jak Wy byłem bardzo młody i bardzo zbuntowany.
Mieszkam w Grodzisku Maz. od urodzenia, a okres mojego największego buntu przypadał na połowę lat 90, kiedy to na ulicach królował łysy dureń ubrany w dres i adidasy, a jego siłę i zdolności niszczenia prasa uwypukliła do zastraszających rozmiarów. W Grodzisku też było ich dużo, niszczyli co i kogo się tylko dało, nie można było spokojnie pójść na boisko, do parku o barach nie wspominając. Dopiero jeden z odtwórców głównych ról w filmie “ O dwóch takich co ukradli księżyc “ jak został ministrem sprawiedliwości to potrafił sobie z nimi poradzić w prosty sposób, zamknął ich przywódców do więzienia. Pozostałe niedobitki, nie chodziły juz głównymi ulicami miast i miasteczek, zaczęły znikać z pola widzenia. Zagnieździli się tylko tam gdzie mieli przyzwolenie lub potrafili zastraszyć normalnych ludzi. Jak więc zapewne się domyślacie, ja zwykły przedstawiciel normalnej młodzieży możliwość chodzenia po mieście miałem ograniczoną. Podobnie jak Wy chodziłem w spodniach skateowskich, chociaż wtedy nie były tak łatwo dostępne i nie znano tyle ich marek co obecnie. Rap i Hip-Hop dopiero zdobywał sobie zwolenników, a my słuchaliśmy Progidy i metalu. Ale to było na topie. Czytając Wasz Obiektyw, napewno pożyteczny, pozwalający młodym ludziom na ocenianie współczesnej rzeczywistości, przypominam sobie moje czasy, kiedy byłem jeszcze nastolatkiem. Nie było mnie stać na ocenianie klubów czy barów, ponieważ nie można było do nich chodzić ze względu na bezpieczeństwo, ale także z powodu braku gotówki, kieszonkowe wolałem przeznaczyć na kasety lub płyty z muzyką. Do pubu chodziliśmy tylko w towarzystwie rodziców lub dużo starszego rodzeństwa. W Grodzisku już istniał bar UFO i działały pizzerie, ale ja najmilej wspominam wyjścia w weekendy do “ Cafe Queen “ przy grodziskim deptaku. Tam zawsze można było spotkać jakichś kolegów, koleżanki, którzy przywędrowali na deptak z rodzicami i pod ich czujnym okiem wymknąć się za teren ogródka Cafe Queen, gdzie siedząc na ławce wymienialiśmy się zbuntowanymi myślami. Jednak podświadomie słuchaliśmy muzyki na żywo, która dobiegała z estrady tego miłego pubu i zawsze była na dobrym poziomie, nawet nam zbuntowanym nie przeszkadzała. Potem, jak już przekroczyłem 20 lat i studiując podejmowałem różne dorywcze prace, aby nie obciążać rodziców swoimi wydatkami na piwo, również chodziłem do Cafe Queen, gdzie zawsze był spokój i porządek , a ładne i bardzo miłe barmanki do tego stopnia łagodziły obyczaje, że nikt nie używał wulgarnych słów. Odbywały się tam występy gwiazd polskiej i zagranicznej muzyki środka i była fantastyczna atmosfera. Potem na studia magisterskie wyjechałem do Poznania, gdzie również chodziłem po pubach, ale żaden nie równał się do naszej grodziskiej Cafe Queen z jej niesamowitą przyjazną atmosferą. Dwa lata temu wróciłem do Grodziska, podjąłem pracę w Warszawie i teraz też chodzę do Cafe Queen, gdzie dalej można spotkać ciekawych i znanych ludzi ze świata sztuki i sportu, oraz wielu moich kolegów z czasów zbuntowanej młodości. Taki jest mój wybór.
Oczywiście znam bar UFO i też lubię tam czasem zajrzeć aby spotkać znajomych z osiedla, na którym kiedyś mieszkałem. UFO to napewno najlepszy bar osiedlowy, do którego przychodzi młodzież akademicka, zasymilowana ze starszymi i jeszcze starszymi bywalcami tego baru, którzy odprowadzając samochód do garażu chętnie tam wstępują na jedno lub dwa piwka. Teraz, nie stoją już na ulicy bandy łysych i niebezpiecznych dresiarzy więc napewno jest tam też bezpieczniej.
Hapy End – z ciekawości i tam zajrzałem, ale wrażenia są okropne. Klienci łysi, w dresach i z zupełnie innej bajki niż ci łysi z moich młodych lat. Wyglądają na takich co jeszcze nie ukończyli 18 lat a za zabrane z babcinej kieszeni lub torebki pieniądze nie bardzo wiedzą co można zmówić, więc piją jedną colę w trzy osoby. Ci trochę starsi natomiast, nie mając pieniędzy czekają na okazję aby komuś je zabrać i wypić piwo w barze, w którym toaleta woła o pomstę do nieba, bo jest w niej pełno wody a nie ma mydła o ręczniku nie wspominając. Bar poza kategorią, po prostu ściek.
Chcecie aby w Grodzisku były bary i kluby dla młodzieży, więc ja wam coś powiem: aby takowe mogły istnieć to muszą mieć klientów, którzy swoimi zamówieniami pozwolą na opłacenie dużych w tym mieście czynszów, zatrudnionych pracowników, energii elektrycznej, ogrzewania, wody, ścieków, środków czystości o atrakcjach nie wspominając. Organizacja każdego koncertu zrobionego w pubie kosztuje właściciela dużo pieniędzy i wysiłku. Sam jestem amatorskim muzykiem i czasem gram z kolegami z różnych zespołów w pubach warszawskich, zespoły mają składy przeważnie cztero lub pięcioosobowe i taki ich udział w wieczornym pubowym graniu kosztuje właściciela minimum 500 złotych, więc pomyślcie ile napojów i jedzenia musi sprzedać bar, żeby pokryć koszty koncertu i pobytu dziennego, a piwo w Warszawie kosztuje 9 złotych za 0,5 litra.
W Grodzisku Maz. piwo nigdzie nie kosztuje więcej niż 6 złotych za 0,5 litra, a z rozmów z właścicielami pubów lub ich dziećmi wiem, że koszt dzienny stałego utrzymania lokalu to kwota około 250-300 złotych. Jak teraz zrobicie sobie proste działania matematyczne to szybko zrozumiecie dlaczego nikt nie robi koncertów dla młodzieży – po prostu nie przekłada się to na pieniądze.
Ojciec mi opowiadał, że w latach siedemdziesiątych działał w Grodzisku Maz. Klub Opty, jeden z mieszkańców Grodziska miał w tym klubie swoje “audycje” podczas których prezentował muzykę punkową, oraz pięknie o tej muzyce potrafił opowiadać.
Serdecznie Was pozdrawiam, gratuluję pomysłu na Hyde Park.
fajne miejsce bylo kiedys pod kinem - w klubie opty... mozna bylo isc na wersnisaz, bo zwykle co pare tygodni zmieniala sie wystawa... mozna bylo usiasc przy kawie i pogadac z niecodziennymi bywalcami... pozniej zmienila sie derekcja ;-) i byly tam juz tylko a to osiemnastki, a to inne imieniny, a przy okazji dragi etc. osrodek kultury zaserwowal wiec mozliwosc niekulturalnego spedzania czasu... dla pieniedzy chyba, choc nie przypominam sobie, zeby to byly jakies wygorowane kwoty za wynajem... dzisiaj brakuje chyba takiego miejsca, jak dawne opty w zamysle dyrektora witkowskiego - ale jak ma byc dobrze, skoro zamiast duszy artystycznej, jaka byl grzegorz w. szefem od kultury jest teraz geograf - tylko dlatego, ze pracodawca (burmistrz) tego lubi, a tamtego nie bardzo... i poki burmistrz ten sam, pewnie i dyrektor sie nie zmieni. pozdro.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Kabaret Hrabi - Co jest śmieszne Data:05-02-2012 Nadarzyn
Nadarzyński Ośrodek Kultury zaprasza na nowy program Kabaretu Hrabi - "Co jest śmieszne"
Czy śmiejąc się znajdujemy czas na przemyślenie tego, z czego się śmiejemy? Czy byliśmy kiedyś w sytuacji, w której przed nami stał osobnik opowiadający żart, a my patrzyliśmy na niego w lęku, że żart nas nie rozbawi i co w takiej sytuacji zrobić? Czy to, co śmieszy nas w życiu prywatnym, jest śmieszne również na scenie? A może śmieszy, ale zupełnie odwrotnie? Czy widząc po raz setny ten sam skecz, można nadal się śmiać? Czy śmieszą nas miny, tekst czy świadome aktorstwo? Wstęp: 40zł
Bilety w sprzedaży od 23 stycznia w godz. 12.00 - 18.00, w dniu programu od godz. 17.00.
Artystka zajmuje się wszelkimi formami przekazu plastycznego. Brała udział w wielu wystawach w Polsce oraz za granicą – m.in. w Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. W latach 2003-2007 była kuratorem promocyjnej Galerii Autorów, od 2007 – galerii K87 w Milanówku. W Stowarzyszeniu Fabryka Sztuki działa od 2001 roku, jest jej współzałożycielką, posiadającą numer członkowski 1. Była organizatorem i inicjatorem większości wystaw i akcji Stowarzyszenia. Pałacyk Kasyno ul. Lilpopa 18, wstęp wolny!
09-02-2012 Między Nadarzynem...
Między Nadarzynem a Damaszkiem... Data:09-02-2012 Nadarzyn
Rozpoczęcie:18:30
Spotkanie autorsk...
Spotkanie autorskie z Panią Alicją Szafrańską autorką książki "Grodzisk Mazowiecki w pamięci za Data:09-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki